Sport.pl

Zielona Góra koszykarską stolicą Polski! Stelmet wydarł złoto po kapitalnym finale

Ależ wielkie emocje przeżyli kibice w sobotę w zielonogórskiej hali CRS. Koszykarze Stelmetu BC wysoko przegrywali z Polskim Cukrem Toruń, ale wydobyli z siebie niesamowite pokłady sił i na koniec stłamsili rywala. Znów są mistrzami Polski, po raz trzeci z rzędu!

Mistrz, mistrz, Zastal mistrz! – w tym sezonie niejednokrotnie słyszeliśmy takie okrzyki z trybun hali CRS. Szczególnie w czasie spotkań play-off. W sobotnie wczesne popołudnie dopiero pod koniec piątego finałowego meczu o mistrzostwo Polski kibice mogli w ten sposób nagrodzić zielonogórskich koszykarzy. Bo Stelmet BC długo nie grał po mistrzowsku. Przegrywał różnicą nawet 18 punktów! Ale na koniec zagrał, jak na mistrza przystało.

Torunianie prowadzili niemal przez cały mecz. W pierwszej kwarcie i na początku drugiej kapitalnie grał Jure Škifić. W 12. i 13. min trafiał jak na zawołanie, zdobył osiem punktów, dzięki czemu goście wygrywali 38:24. Po akcjach Chorwata Polski Cukier szedł za ciosem, choć i tak nie ustrzegł się wielu błędów w drugiej odsłonie meczu. Ale zielonogórzanie zaliczyli ich znacznie więcej. Miejscowi koszykarze niemiłosiernie pudłowali, tracili wiele piłek, a goście – choć nieperfekcyjnie – spokojnie budowali przewagę. Tuż przed przerwą przyjezdni dwukrotnie prowadzili różnicą 18 punktów – 45:27 i 47:29. – Nie położymy się, przyjechaliśmy tu wygrać i wrócić na szósty mecz finałowy do Torunia – mówił Krzysztof Sulima, gracz Polskiego Cukru.

Goście, rzecz jasna, nie odpuścili, ale z minuty na minutę na mistrzowski poziom wspinali się zielonogórzanie. Kiedy w głowach kibiców pomału tliły się myśli o tym, że celebrację tytułu będzie trzeba odłożyć na później, a schłodzone szampany „odpalić” kiedy indziej, Stelmet BC jak gdyby nigdy nic raz za razem „dziurawił” kosz przeciwnika. Wpadała trójka za trójką, w 24. min pierwsze punkty w meczu zdobył kapitan drużyny Łukasz Koszarek. Miejscowym wychodziło niemal wszystko. Szósty trzypunktowy rzut w tej kwarcie musiał torunian wprawić w niesamowitą złość. Bo kto by się nie wkurzył po stracie w ostatniej sekundzie. I to jakiej. Thomas Kelati nękany przez rywala trafił niemal z połowy boiska. Przyjezdni wciąż prowadzili, ale już tylko jedenastoma punktami – 67:56.

Zielonogórska ofensywa nabrała jeszcze większej mocy po przerwie przed ostatnią kwartą. Toruński kosz jak zaczarowany przyjmował kolejne „trójki”. James Florence, Thomas Kelati, Łukasz Koszarek wznosili ręce w geście triumfu, w 32. min było już zaledwie 65:69. Gdy James Florence znalazł kolejną drogę do toruńskiego kosza, doszło do zdarzenia, które dodatkowo poderwało zielonogórzan. Nieodpowiedzialnie zachował się Cheikh Mbodj. Senegalczyk umyślnie faulował Adama Hrycaniuka. Ten wykorzystał rzuty osobiste, a Stelmet BC dodatkowo dostał szansę na rozegranie kolejnej akcji. Nie wykorzystał jej, ale torunianie zaczęli się mocno gubić w swoich atakach. A zielonogórzanie wciąż kontrolowali grę, w 35. min po „trójce” Armaniego Moore’a był remis 72:72. Dwie minuty później Stelmet BC prowadził 76:75.

Goście jeszcze tylko na chwilę wrócili do gry o zwycięstwo, prowadzili 79:76, ale po kolejnych trzypunktowych zdobyczach Moore’a i Koszarka stało się jasne, że torunianie nie będą w stanie wydrzeć zielonogórzanom mistrzowskiego tytułu.

„W Zielonej Górze odkryto złoża złota” – pisaliśmy w "Wyborczej" przed dwoma laty. Koszykarze Stelmetu BC wciąż je wydobywają. Po raz trzeci z rzędu sięgnęli po mistrzostwo. W historii ekstraklasowej koszykówki więcej tytułów rok po roku zdobywały tylko wielkie zespoły Śląska Wrocław i drużyny z Trójmiasta Prokom Trefl Sopot i Asseco Gdynia. Zielonogórzanie od 2012 r. nie schodzą z podium, zdobyli cztery złote, srebrny i brązowy medal. Na najlepszego zawodnika tegorocznych finałów został wybrany James Florence.

STELMET BC ZIELONA GÓRA – POLSKI CUKIER TORUŃ 88:82

KWARTY: 21:28, 8:19, 27:20, 32:15

STELMET: Kelati 19 (5), Moore 15 (3), Koszarek 13 (3), Zamojski 12 (1), Dragicević 11 oraz Florence 10 (2), Gruszecki 6 (2), Hrycaniuk 2, Mokros 0, Matczak 0.

POLSKI CUKIER: Trotter 14, Mbodj 13, Diduszko 10, Weaver 9, Sulima 0 oraz Škifić 18 (3), Perka 11 (2), Wiśniewski 7 (1), Śnieg 0, Sanduł 0.

W SERII DO CZTERECH ZWYCIĘSTW STELMET BC WYGRAŁ 4:1

Więcej o:
POPULARNE
NAJNOWSZE
" /> Zbigniew Boniek zdradza kulisy pożegnania Piszczka: Piłkarze dogadali się ze Słoweńcami [SEKCJA PIŁKARSKA #29] <div id= 
"/> Zbigniew Boniek zdradza kulisy pożegnania Piszczka: Piłkarze dogadali się ze Słoweńcami [SEKCJA PIŁKARSKA #29]
 
  • Kolejne kluby chcą Łukasza Podolskiego! Górnik Zabrze będzie musiał walczyć Kolejne kluby chcą Łukasza Podolskiego! Górnik Zabrze będzie musiał walczyć
  • Legia Warszawa odrzuciła 5 milionów euro za swojego piłkarza! Wschodząca gwiazda Legia Warszawa odrzuciła 5 milionów euro za swojego piłkarza! Wschodząca gwiazda
  • Joanna Jędrzejczyk usunęła Joanna Jędrzejczyk usunęła "sępy". "Menedżer ukradł mi pieniądze, rozstałam się z narzeczonym"
  • Jose Mourinho w mistrzowskiej formie na pierwszej konferencji! Co za odpowiedź Jose Mourinho w mistrzowskiej formie na pierwszej konferencji! Co za odpowiedź