Sport.pl

As nad asy. Jego wysokość Jarosław Hampel [ZDJĘCIA]

Mówią na niego Mały, bo faktycznie nie jest wysoki. Ale żużlowcem jest wielkim. W Polsce bezapelacyjnie najlepszym i jednym z najlepszych na świecie. Jarosław Hampel ma za sobą świetny sezon. Sezon, w którym jako niekwestionowany lider, poprowadził zielonogórski Stelmet Falubaz do ekstraligowego złota.

Taka właśnie miała być jego rola

- Wszystko bardzo ładnie tu wygląda, myślę, że moja osoba pasuje w tym środowisku - mówił niespełna rok temu Jarosław Hampel zaraz po tym, jak z zielonogórskim klubem związał się dwuletnim kontraktem. Wcześniej przez sześć lat był zawodnikiem Unii Leszno. - Postaram się być jednym z liderów zespołu, bo przecież taka ma być moja rola - dodał.

Ależ wynik! 13 punktów na mecz

I tak, jak obiecał, ze swojej roli wywiązał się wyśmienicie. Po nieudanym sezonie 2012, w którym długo zmagał się z uciążliwą kontuzją, wrócił do niesamowicie wysokiej formy. W Enea Ekstralidze zdeklasował wszystkich, wygrał klasyfikację uwzględniającą średnie biegopunktowe poszczególnych zawodników. Wykręcił też niesamowitą średnią meczową, sięgającą 13 punktów na jedno spotkanie.

Stelmet Falubaz Zielona Góra, mistrz Polski. Stelmet Falubaz Zielona Góra, mistrz Polski. Fot. Anna Kraśko

Falubaz to najlepsze, co mogło go spotkać

- Kontrakt z zielonogórskim klubem, to chyba najlepsze, co mogłem zrobić, żeby stać się jeszcze lepszym żużlowcem - powiedział Mały. - To był dla mnie przepiękny sezon. Byłem nową twarzą w zespole, ale współpraca układała się znakomicie. To, co zobaczyłem w Falubazie, to coś wspaniałego. Atmosfera w ekipie była wspaniała, a to służyło budowaniu drużynowego sukcesu. Po ciężkim początku rozgrywek, pokazaliśmy swój charakter i siłę. Zasłużenie zostaliśmy najlepsi w Polsce.

Biało-czerwony kapitan

Jarosław Hampel w minionym sezonie do złota poprowadził jeszcze jedną drużynę - reprezentację Polski, która na torze w Pradze wyrwała Duńczykom utracony rok wcześniej Drużynowy Puchar Świata. Po raz pierwszy był kapitanem biało-czerwonych po tym, jak ze ściganie w kadrze zrezygnował Tomasz Gollob. - Trudno było mi udźwignąć rolę kapitana, ale poradziłem sobie - stwierdził najlepszy zawodnik finału na praskiej Markecie. - Byliśmy bardzo dobrą drużyną. Młodzi zawodnicy poradzili sobie z wyzwaniem, jeździli pod dużym stresem, ale dali radę. Do końca jechaliśmy z Duńczykami na remis. Wyjeżdżając do ostatniego wyścigu myślałem tylko o wygranej, nie patrzyłem kto jedzie obok, była pełna mobilizacja. Od startu wszystko poszło po mojej myśli.

Za rok złota nie oddadzą

W sezonie 2014 Polacy tytułu będą bronić prawdopodobnie na torze w Bydgoszczy. Zapewne znów pojadą pod wodzą Jarosława Hampela. - Mamy perspektywiczną drużynę, która tego złota łatwo nie odda - zapowiada najlepszy polski żużlowiec.

Szczęśliwe miejsca: Auckland, Gorzów, Krško

Dla zielonogórskiego asa miniony sezon był również szczególny ze względu na świetną jazdę w cyklu Grand Prix. Hampelek zdobył srebrny medal indywidualnych mistrzostw świata, tak, jak przed trzema laty. Ten rok był jednak dla niego wyjątkowy, jeśli chodzi o turniejowe zwycięstwa. Polak wygrał inauguracyjne zawody w nowozelandzkim Auckland, później powtórzył sukces w Gorzowie i słoweńskim Krško. Ponadto, dwukrotnie stawał na najniższym stopniu podium. - Przed turniejem w Auckland miałem wiele obaw, bo nigdy nie wiadomo, jak to będzie po złym sezonie - powiedział Jarosław Hampel. - Starałem się jednak myśleć pozytywnie. Pracowałem bardzo dużo z moim mentalnym trenerem i kiedy zaczynałem zawody, mój umysł był bardzo jasny.

Na dobrej drodze do tytułu

Czy Jarosława Hampela w przyszłym roku stać na sięgnięcie po koronę najlepszego na świecie? - Myślę, że cały czas jestem na dobrej drodze do mistrzostwa świata - mówił srebrny medalista IMŚ. - Muszę się mocno zastanowić nad tym, co jeszcze mogę zrobić, żeby w następnym sezonie w Grand Prix jeździć skuteczniej. Teraz jednak nadszedł czas na chwilę wytchnienia, bo jestem trochę zmęczony minionym sezonem. A ostre przygotowania do następnego rozpocznę w grudniu.

Więcej o: