Jak Asseco pokonało Stelmet? [KLUCZOWE FAKTY]

Jeszcze przed rozpoczęciem serii Łukasz Koszarek i Janusz Jasiński typowali 3:2 dla Stelmetu, ale po pierwszym łatwo wygranym meczu nikt nie spodziewał się, że Asseco poradzi sobie z nami z taką łatwością. Co zaważyło o zwycięstwie gości?
1. Postawa A.J. Waltona

Najlepszemu graczowi Asseco kompletnie nie wyszedł mecz numer jeden, ale w drugim starciu rządził i dzielił. Po prostu urządził sobie w CRS majówkę i przyniósł koszyk wypchany prowiantem po brzegi. W zależności od sytuacji na boisku świetnie kontrolował tempo akcji, słał dokładne podania pod obręcz, znajdywał partnerów na obwodzie. Wziął ciężar zdobywania punktów na siebie. Z łatwością mijał obrońców i zdobywał punkty po rzutach z tzw. łokcia, trafił dwie trójki, odważnie penetrował pod kosz. Niewiele robił sobie z agresywnej obrony Ginyarda i Eyengi. Jego 7/19 z gry wrażenia nie robi, ale bezsprzecznie był najważniejszą postacią swojej drużyny.

2. Galdikas, czyli wieża widokowa pod koszem

Mierzący 217 cm Ovidijus Galdikas zagrał swój najlepszy mecz w Tauron Basket Lidze. Wykręcił nieprawdopodobne statystyki: 16 punktów i 21 zbiórek. Zebrał aż 8 piłek w ataku i nikt nie był w stanie zrobić mu w pomalowanym większej krzywdy. Najlepsza akcja? Mocno kryty Łukasz Seweryn rozpaczliwie rzucił piłkę w ostatnich sekundach akcji Asseco w kierunku obręczy. Niedolot złapał Galdikas i z impetem zapakował piłkę do kosza. Przecieraliśmy oczy ze zdumienia.

3. Taktyka Dedka

David Dedek nie musiał za wiele majstrować w taktyce Asseco przed drugim spotkaniem. Zacieśnił obronę pomalowanego i zmuszał Stelmet do rzutów trzypunktowych. Opłacało się. Zielonogórzanie ciepali za trzy jak wściekli, ale piłka odbijała się od obręczy - 6/30 zza łuku nie mogło zaszkodzić gdynianom. Asseco mądrze rozpoczęło trzecią kwartę i nie pozwoliło Stelmetowi zbliżyć się ani na chwilę. Asseco dzieli Galdikasowi zdominowało deskę i wygrało 14-6 rubryczkę punktów po stratach rywali. Pod koszem zaś rozważnie grał Piotr Szczotka, przewagę wzrostu nad obwodowymi wykorzystywał Przemysław Frasunkiewicz. Gdy trzeba było postawić kropkę nad i nieomylny był Fiodor Dimitriev.

4. Słaba skuteczność Przemysława Zamojskiego

Zamojski, rzucający w sezonie 41,4 proc. w sezonie za trzy, był dziś w fatalnej dyspozycji strzeleckiej. Trafił ledwie 1 z 7 rzutów za trzy, ani razu za 2. Oby to był tylko wypadek przy pracy asa Stelmetu.



5. Mało minut Dragicevicia

Vladimir Dragicević zagrał 26 minut, ale większość drugiej połowy przesiedział na ławce. Stelemet pozbawił się tym samym największego atutu swojej gry w ataku, czyli pick'n'rolla Koszar - Drago. Czy była to kara Mihailo Uvalina za bierną postawę pod koszem?

PS Drugie spotkanie Stelmet-Asseco obejrzało na żywo 2,5 tys. kibiców. To jedna z najgorszych koszykarskich frekwencji w tym sezonie. Czyżby wszyscy ruszyli zająć lepsze miejsca przed żużlowym szlagierem?