Stelmet oświadcza: Jaki protest? Hodge, Hosley, Stević zagrają

Walter Hodge i jego agent w nerwach powiedzieli za dużo - taki jest wydźwięk zapowiedzi spektakularnego protestu koszykarzy Stelmetu Zielona Góra i innych, grających w Polsce graczy z agencji ASM.
Gniewne słowa asa Tauron Basket Ligi i przedstawiciela agencji na Polskę padły po sobotnim meczu w Starogardzie Gdańskim, gdzie Stelmet przegrał 88:102. Koszykarze z Zielonej Góry kolejny raz pogniewali się na sędziów. Hodge napisał pod ich adresem "to gówno musi się skończyć", a na łamach portalu 2takty zagroził: - Po prostu nie szanuje się naszej ciężkiej pracy. Nie ma więc powodu, abyśmy w rewanżu występowali w organizowanym przez ligę show, na którym ona będzie zarabiała pieniądze .

Show, o którym mówił, to zaplanowany na najbliższą niedzielę mecz gwiazd. W tym roku pierwszy raz organizowany w nowej formule: gwiazdy ligi polskiej kontra gwiazdy z czeskiej ekstraklasy. Uczestników wyłonili głosujący kibice. Postawili na aż trzech koszykarze Stelmetu: Hodge'a, Quintona Hosleya i Olivera Stevicia. Przy czym interesów tego ostatniego nie reprezentuje agencja ASM. I z jego strony nie padały żadne zapowiedzi bojkotu meczu gwiazd.

Padały za to ze strony agenta: - Czas skończyć z tą farsą, jaką jest sędziowanie w PLK. Nie można w ten sposób traktować największych gwiazd ligi, koszykarzy. Jeśli zostaną dodatkowo powołani inni nasi gracze, to oni również odmówią gry w tym wydarzeniu - zapowiadał na łamach 2taktów przedstawiciel ASM.

Jednak prezes Stelmetu Zielona Góra już nazajutrz stłamsił zapowiedź protestu. - Wykluczam wersję, ze Hodge i Hosley nie pojadą na mecz gwiazd - uciął Rafał Czarkowski.

Formalnie rzecz odbywa się ten sposób, że Polska Liga Koszykówki dopuszczając drużyny do rozgrywek, gwarantuje sobie, że kluby muszą oddelegować wybranych przez fanów koszykarzy do meczu gwiazd. Gdyby tego zrobiły, mogłyby nawet stracić licencję. Z kolei kluby w kontraktach z zatrudnianymi zawodnikami zapisują ewentualność obowiązku gry w takim meczu. Hodge i Hosley nie robią w tym wypadku łaski.

We wtorek, by skończyć z wątpliwościami, Stelmet wydał komunikat. A w nim: - Informujemy, że Walter Hodge i Quinton Hosley wystąpią w zaplanowanym na niedzielę 24 lutego Polsko-Czeskim Meczu Gwiazd. Niedzielny mecz będzie świętem koszykówki zarówno dla polskich, jak i czeskich kibiców tego sportu. Jesteśmy wdzięczni fanom basketu, którzy nominowali do pierwszej piątki spotkania aż trzech zawodników z naszego klubu. To dla nas ogromne wyróżnienie. Niedopuszczalną byłaby sytuacja, w której na parkiecie w trakcie niedzielnego spotkania zabrakło któregokolwiek z powołanych do polskiej drużyny zawodników. Cieszymy się, że to właśnie Walter Hodge, Quinton Hosley i Oliver Stević zostali przez Państwa wybrani i z pewnością nie będą Państwo tego wyboru żałować.