Uniks dociera z opóźnieniem, bo Chuck Eidson zapomniał iPada

Do Zielonej Góry dotarła klubowa drużyna z innej koszykarskiej bajki. Sam Chuck Eidson, gwiazda ekipy z Kazania, może mieć na koncie więcej ważnych sukcesów i wyróżnień niż wszyscy obcokrajowcy, którzy obecnie grają w Tauron Basket Lidze.
Trudno byłoby wyobrazić sobie mocniejsze wejście Stelmetu Zielona Góra do Europy niż wygrana we własnej hali z tak możnym rywalem jak Uniks Kazań. Ale trudno też oczekiwać, że zielonogórscy gracze mogliby takiej sztuki dokonać.

Uniks to ćwierćfinalista Euroligi, triumfator EuroCup oraz finalista ligi VTB! I nie są to osiągnięcia z zamierzchłej przeszłości drużyny ze stolicy Tatarstanu. Przeciwnie. Uniks przeżywa swój złoty wiek. Tyle że ostatnio znakomitą opinię zapaćkała Rosjanom porażka w grze o awans do Euroligi. Powrót do europejskiej elity jest jednak dostępny poprzez EuroCup. Gracze z Kazania wiedzą zatem, że nie wolno im tu nikogo zlekceważyć i niczego zaniedbać.

Trener Uniksu - Chorwat Aco Petrović - ma w zespole zawodników zaprawionych w bojach o to, co w Europie najcenniejsze. Sam Chuck Eidson, mistrz Hiszpanii, MVP EuroCup, może mieć na koncie więcej ważnych sukcesów niż wszyscy obcokrajowcy z Tauron Basket Ligi. Jemu podobnych jest więcej. W hali mieszczącej 7,5 tys., widzów występują na co dzień reprezentanci Rosji, Grecji. Chorwacji. 33, 31, 34, 32, 37, 29... nie są to, i całe szczęście, średnie punktowe asów z kazania, tylko liczby z rubryki wiek zawodników. Do walki ze Stelmetem stanie zatem plejada rutyniarzy.

Wczoraj ok. godz. 13 ekipa z Kazania miała lądować w Berlinie. Stelmet posłał po gości autobus z koszykarską przewodniczką Joanną Oleszkiewicz na pokładzie. Z lotniska Schonefeld Uniks przemieszczał się do hotelu Dana. Wieczorem ok. godz. 20 miał zaplanowany trening w hali CRS. Ale plany się pozmieniały. Bo przez nieuwagę w samolocie pozostał iPad Eidsona. Pobyt w Berlinie znacznie się przedłużył. I wieczorem nie doszło do zaplanowanego treningu Uniksu otwartego dla zielonogórskich dziennikarzy.

Tak czy owak w środowy wieczór o godz. 19, gdy w zielonogórskiej hali CRS zacznie się pierwszy występ Stelmetu w EuroCup, ekipa z Rosji zagra w roli murowanego faworyta. Z polskich ekip ligowych siły z Uniksem mierzył ostatnio w 2011 r. mistrz Polski - Asseco Prokom Gdynia. Pamięta te mecze center Adam Łapeta, który latem przeniósł się z Gdyni do Zielonej Góry. W Kazaniu drużyna Uniksu zrobiła z mistrzów Polski miazgę, wygrywając mecz 66:41. Po pierwszej połowie tego spotkania było 35:11... W rewanżu Prokom się postawił i powalczył, ulegając we własnej hali 68:72. Obyśmy to samo mogli napisać po środowym meczu w Zielonej Górze. Chociaż po cichutku marzymy, że może da się uderzyć w sensacyjną nutę...