Sport.pl

Będzie się działo! Mistrz NBA przeciwko koszykarzom Stelmetu

Po dobrym i trzymającym w napięciu meczu z mistrzem Polski czekamy na taki sam ładunek wrażeń w sobotni wieczór w zielonogórskiej arenie CRS, gdy o godz. 17.30 koszykarze Stelmetu zaczną grę z wicemistrzem.
Po znakomitym sezonie Trefl Sopot stracił wprawdzie rozpoznawalne i ostre żądła: rozgrywającego Łukasza Koszarka i centra Johna Turka, ale wyniki z początku nowego sezonu mówią jasno, że wicemistrzowie nie stracili klasy.

Trefl tym wyróżnia się na tle konkurentów z czołówki Tauron Basket Ligi, że mocniej niż inni zależy od postawy polskich koszykarzy. - Gdyby budżet klubu na to pozwolił, zakontraktowałbym całą polską kadrę - zapewniał w swoich pierwszych dniach pracy w Sopocie nowy trener Żan Tabak. Jego nazwisko znaczy w koszykówce więcej niż wszystkich pozostałych ludzi z Tauron Basket Ligi. Rzecz w tym, że Chorwat był mistrzem jako zawodnik - pierwszym Europejczykiem na szczycie NBA. Reprezentacyjnie i klubowo ramię w ramię Tabak, Toni Kukoć i Dino Radja wygrywali wszystko, co było do wygrania.

213 cm wzrostu od razu wskazuje, na jakiej pozycji występował trener Trefla. W strefie podkoszowej był kimś! Nie ma co kryć, że jako trener stawia dopiero pierwsze kroki. Samodzielnie prowadził tylko klub na zapleczu hiszpańskiej ekstraklasy. Trefl to jego druga szansa oraz pierwsze poważniejsze wyzwanie: obrona srebra w TBL, debiut w EuroCup. Póki co, Chorwat zdaje egzamin. Jego Trefl, jak Stelmet, wygrał trzy z czterech spotkań. Najwyższy w polskiej lidze szkoleniowiec i jego pracodawcy doszli jednak do porozumienia, że grę da się poprowadzić w lepszym kierunku, i w tym tygodniu wymienili kieszonkowego rozgrywającego Maurice'a Ackera (172 cm wzrostu) na atletę Lorinzę Harringtona (193 cm). A dokonali tego tuż po koszykarskiej demolce 118:69, którą urządzili Kotwicy Kołobrzeg.

Chociaż Stelmet w ostatniej kolejce przegrał, to nie sposób się czepiać formy drużyny. Dlatego spodziewamy się, że w sobotni wieczór w hali CRS będzie widowisko! A przy tym dojdzie do bezpośredniego porównania sił dwóch reprezentantów polskiej ekstraklasy na EuroCup. Personalny potencjał wkłada rolę faworyta w ręce graczy Stelmetu.

Jeśli zabraknie biletów, poratuje was transmisja w TVP Sport.

Więcej o: