Niespotykane transfery. Unia Leszno wzmocniła Stelmet Falubaz

To było dotąd niespotykane w historii zielonogórskiego żużla. W sezonie 2013 może się zdarzyć tak, że o wynikach Stelmetu Falubazu w głównej mierze decydować będą byli żużlowcy... leszczyńskich ?Byków?.
Stelmet Falubaz Zielona Góra wzbogacił się zimą o dwóch nowych krajowych zawodników. Obu ściągnięto z Leszna. Najpierw Unię na rzecz zielonogórskiej drużyny opuścił świetny Jarosław Hampel, a kilka dni temu pracodawcę zmienił wychowanek leszczyńskiego klubu - 20-letni Kamil Adamczewski.

W historii zielonogórskiego żużla jeszcze nie zdarzyło się tak, by przed sezonem drużynę zasiliło aż dwóch zawodników odwiecznego rywala Stelmetu Falubazu. Nigdy też nie było tak, by klub z Zielonej Góry sięgnął do Unii po lidera. Od kilku lat był nim w Lesznie Jarosław Hampel. Teraz jednak zdecydował się zamienić "Byka" na falubazową mysz.

- Zamierzam zostać w Falubazie na dłużej, mam nadzieję, że spełnię oczekiwania kibiców i będę jednym z liderów drużyny, która wróci na ekstraligowy tron - to życzenie Jarosława Hampela. Ale "Mały" ma jeszcze jedno: - Chciałbym, żeby kibice w Lesznie dobrze mnie przyjęli, gdy przyjadę na mecz z Falubazem i wystąpię w nowej roli, tego, który jedzie przeciwko "Bykom" - mówił Jarosław Hampel. - Wiem, że bywa różnie z zawodnikami, którzy zmieniają klubowe barwy. Ja jednak odszedłem z Unii, pożegnawszy się po koleżeńsku. Różnie bywało i nie wszystko szło po naszej myśli, ale na koniec z prezesami uścisnęliśmy sobie dłonie na pożegnanie. Rozstaliśmy się bez animozji. Dlatego mam nadzieję, że kibice potraktują mnie normalnie i cały stadion nie będzie na mnie gwizdał.

W ślady mistrza Hampela poszedł junior leszczyńskiej drużyny Kamil Adamczewski. W Zielonej Górze pewnie będzie miał więcej okazji do startów w Ekstralidze, dlatego zdecydował się podpisać dwuletni kontrakt. - Kamil w Unii byłby raczej zawodnikiem oczekującym, bo tam pewniakami do startu na pozycjach juniorskich są Piotr Pawlicki i Tobiasz Musielak - powiedział trener Stelmetu Falubazu Rafał Dobrucki. - On jest bardziej doświadczony od naszych młodych zawodników, czyli Remika Perzyńskiego i Alexa Zgardzińskiego. Nie jest jednak powiedziane, że już dziś ma pewne miejsce w składzie.

Wywodzący się z Leszna Rafał Dobrucki miał duży wpływ na to, że 20-letni żużlowiec zmienił klub. Nie ukrywa tego ani trener, ani nowy zawodnik Stelmetu Falubazu. - Duża w tym zasługa Rafała Dobruckiego, któremu chcę podziękować. To on prowadził tę sprawę od początku do końca - mówił Kamil Adamczewski w rozmowie z Falubaz.com. - Mam nadzieję, że w Stelmecie Falubazie uda mi się zaistnieć i będę silnym punktem tego zespołu. Zdecydowałem się na transfer definitywny, gdyż chodziło mi o stabilizację i dalszy rozwój.

Kamil Adamczewski 28 maja skończy 20 lat. W sezonie 2011 razem z Unią Leszno sięgnął po srebrny medal w Ekstralidze. W minionym roku został wicemistrzem Polski juniorów. W finale na bydgoskim torze przegrał jedynie z reprezentantem Polski, młodzieżowym wicemistrzem świata Maciejem Janowskim.