Zwieńczenie kariery żużlowca uczcił bluzgami na meczu piłkarzy ręcznych

Kacper Rogowski nie jest już zawodnikiem Stelmetu Falubazu Zielona Góra. Zakończył karierę żużlowca. Szkoda, że ta informacja zbiega się z donosieniami o fatalnym zachowaniu niespełna 20-letniego chłopaka podczas meczu zielonogórskich piłkarzy ręcznych.
Drugoligowi szczypiorniści AZS-u Zielona Góra w sobotę grali z rezerwami Zagłębie Lubin. Kacper Rogowski z grupką kolegów głośno dopingował drużynę gospodarzy. Jednak od pewnego momentu "Roguś" co rusz intonował obraźliwe, wulgarne okrzyki i przyśpiewki pod adresem zawodników z Lubina i sędziów spotkania. Apel spikera nie pomógł, dlatego interweniowała ochrona, która w końcówce meczu wyprowadziła Kacpra Rogowskiego z hali. - Nie jest on już zawodnikiem naszego klubu, dlatego nie może być mowy o jakiejkolwiek karze - powiedział prezes ZKŻ SSA Marek Jankowski. - Rozmawialiśmy z nim o tym. Kacper Rogowski przyznał, że zachował się mocno nieodpowiedzialnie i teraz żałuje.

Kacper Rogowski zakończył trwającą około trzech lat przygodę z żużlem. W ekstralidze ścigał się w sezonach 2011-12, przed rokiem zdobył złoty medal drużynowych mistrzostw Polski. - Tak naprawdę o tej decyzji myślałem już od miesiąca. Teraz mogę oficjalnie powiedzieć, że zakończyłem już moją przygodą, bo karierą tego nazwać nie można, ze sportem żużlowym - powiedział Kacper Rogowski portalowi Falubaz.com. - Wiele czynników się na to złożyło. Pierwsze myśli nachodziły mnie już w trakcie sezonu, ale nie chciałbym tu się teraz nad tym rozwodzić. Taka decyzja została podjęta i uważam, że to dla mnie najlepsze rozwiązanie. Nie chcę się rozstawać z żużlem. Będę teraz współpracował z Patrykiem Dudkiem. Będę pomagał panu Sławkowi przy przygotowywaniu sprzętu i dzięki temu zobaczę, jak to wszystko wygląda od innej strony. Być może sprawdzę się w tym i w przyszłości zostanę mechanikiem.

Więcej o: