Sport.pl

Dziennikarz klął, wyzywał żużlowców od pedałów i... stracił pracę!

Kosma Zatorski
18.09.2012 , aktualizacja: 18.09.2012 16:27
A A A
Derby lubuskie

Derby lubuskie (Fot. Daniel Adamski / Agencja Gazeta)

Dziennikarz z Gorzowa głośno cieszył się z nieszczęść żużlowców z Zielonej Góry. - Pedale je...any! - krzyczał w stronę Rune Holty. Innego nazwał kaleką. - Jeeest! - krzyczał, gdy wywrócił się zielonogórski junior. Miał pecha, bo jego reakcję zupełnie przypadkiem uchwyciła kamera telewizji Falubazu. Kibice szybko rozszyfrowali jego tożsamość, a redaktor już stracił pracę.
Żużlowi fani Falubazu Zielona Góra i Stali Gorzów darzą się podobnymi uczuciami, co sympatycy piłkarskiej Legii Warszawa z fanatykami Lecha Poznań. W niedzielę negatywne emocje udzieliły się także jednemu z gorzowskich dziennikarzy.

Klubowa telewizja Falubazu zamieściła relację z niedzielnego meczu w półfinale mistrzostw Polski. Film z kamery na stanowiskach dziennikarskich miał za zadanie uchwycić emocje komentatora Jacka Białogłowego z Radia Zielona Góra. Jego prawdziwym i niestety negatywnym bohaterem stał się Patryk Wawryniuk, dziennikarz internetowego serwisu Sport24.pl. Kamery zarejestrowały jego reakcję na upadki i jazdę zielonogórskich żużlowców. - Jeeest! Zajebiście! - krzyczał, gdy Patryk Dudek zahaczył o bandę. - Zaraz się wyje...e! Jest! Co za kaleka! - mówił przy upadku Adama Strzelca.

Najbardziej oberwało się Rune Holcie. - Ku...wa! Pedale je...ny! - krzyczał z trybun po jednym z manewrów byłego zawodnika Stali Gorzów, obecnie reprezentującego Stelmet Falubaz Zielona Góra. Kibice redagujący stronę Falubaz.com szybko ustalili jego tożsamość, zmontowali także film przedstawiający zachowanie dziennikarza.



- Co trzeba mieć w głowie, aby tak reagować na upadek zawodnika? - piszą w jednym z łagodniejszych fragmentów twórcy strony Falubaz.com.

Tego samego dnia dziennikarz stracił pracę . - Zachowanie naszego pracownika podczas niedzielnego meczu na gorzowskim stadionie jest dla mnie poniżej jakiejkolwiek krytyki. W imieniu swoim i całej redakcji przepraszam Patryka Dudka, Adama Strzelca oraz Rune Holtę, a także cały zielonogórski klub. Przeprosiny należą się także klubowi Stal Gorzów i wszystkim koleżankom i kolegom dziennikarzom. Przyznam szczerze, że po takim incydencie nie wahaliśmy się ani minuty nad zakończeniem współpracy z naszym gorzowskim pracownikiem - pisze Katarzyna Biskup, redaktor naczelna żużlowego działu serwisu.

Skruszony Patryk Wawryniuk również wydał oświadczenie. Przeprasza w nim swojego pracodawcę, oba kluby oraz zawodników obu klubów. - Przepraszam również żużlowych sympatyków, którzy mogli poczuć się zgorszeni moim zachowaniem. No cóż, na świecie nie ma ludzi idealnych, a błędy są nieodzowną częścią życia - pisze Wawryniuk.

Były dziennikarz życzy także udanych występów żużlowcom Falubazu oraz Stali, a poszkodowanym w wypadkach szybkiego powrotu do zdrowia.

Zobacz więcej na temat: