Sport.pl

Morawski: Będę na prezentacji żużlowców Falubazu

CeKon
15.03.2012 , aktualizacja: 15.03.2012 13:11
A A A Drukuj
W piątek oficjalna przedsezonowa prezentacja żużlowców Falubazu Zielona Góra. Jednym z gości będzie Zbigniew Morawski, który ponad 20 lat temu jak "zbawca" wkroczył w zielonogórski żużel. Wydał wielkie pieniądze, jego drużyna zdobyła tytuł mistrza Polski. Kilka lat później klub znów popadł w ruinę.
Dla wielu młodych kibiców złoty medal zdobyty przez zielonogórskich żużlowców w 1991 roku to abstrakcja, prehistoria. Ale inni doskonale pamiętają cudowne chwile, kiedy na stadionie wystrzeliły szampany. Stało się to w głównej mierze dzięki "człowiekowi, który spadł z nieba" - tak wtedy mówiono o Zbigniewie Morawskim w środowisku żużlowym. Zielonogórski biznesmen dzięki wielkim pieniądzom uratował żużel w naszym mieście.

- Tu będzie mekka światowego żużla - mówił Zbigniew Morawski przed kamerami Telewizji Polskiej. Płacił krocie swoim zawodnikom. Żużlowcy ubrani w nowiutkie kombinezony, ścigali się na lśniących, najwyższej klasy motocyklach.

- Mieliśmy wszystko to, co chcieliśmy, prezes spełniał nasze zachcianki. Sprzętu nie brakowało, nowe części pojawiały się w klubie na życzenie - tak wspomina tamte czasy jeden z liderów ówczesnej drużyny Jarosław Szymkowiak. Wielka kasa prezesa Morawskiego przyniosła spodziewany efekt. Najlepiej opłacani w kraju żużlowcy zdobyli tytuł drużynowego mistrza Polski.

Mistrzowski sen trwał jednak bardzo krótko. W zasadzie wszystko zaczęło się sypać zaraz po zdobyciu mistrzostwa. Jak to w życiu bywa, wielka kasa przyniosła też wielkie kłopoty. Okazało się, że Zbigniew Morawski zrobił u nas prawdziwą Amerykę, ale za kredyty, których nie spłacał. Kondycja zielonogórskiego żużla stawała się coraz gorsza. Po sezonie 1994 "zbawca" pozostawił klub w kompletnej ruinie.

Zbigniew Morawski wraca do Zielonej Góry, ale tym razem w roli gościa piątkowej prezentacji ekstraligowej drużyny Falubazu. Impreza w hali CRS rozpocznie się o godz. 19.

- Zapraszam na prezentację, gdzie się pojawię i zapowiem najzdolniejszego naszego juniora Patryka Dudka - powiedział Zbigniew Morawski magazynowi "Tylko Falubaz". - Jeździ bardzo inteligentnie, tylko trochę czasem brakuje mu agresji i zadziorności, bo kółko trzeba włożyć tam, gdzie inni go nie włożą.

Legendarny prezes klubu mieszka zza oceanem, polski żużel obserwuje z pozycji ekranu telewizora. Bardzo dobrze orientuje się w sytuacji Falubazu.

- Czarnym koniem okaże się Holta - mówi Zbigniew Morawski. - Świetny zakup Dowhana. Za nim bardzo zły rok, ale ma ogromne możliwości i jest ambitny jak cholera. Znam tego chłopaka bardzo dobrze, bo przecież zaczynał u mnie. Mnóstwo czasu z nim przegadałem, tak jak z Larsem Gunnestadem. Rune nie ma wyjścia: albo się pokaże, albo będzie po nim. Pamiętajmy, że on żyje z żużla, jak cała masa chłopaków. Pokupowali domy, motocykle, warsztaty, samochody i muszą je spłacać. Wielu się wydaje, że oni dostają po 3000 za punkt, ale nie zawsze wypada po 15 punktów w meczu i wtedy często bywa bardzo ciężko. Nie podoba mi się szum o zarobkach zawodników, bo gadają o tym zwłaszcza ci, którzy nie mają pojęcia, że na dobrą jazdę trzeba wydać mnóstwo kasy.

- Hancocka mi szkoda, bo w tym sezonie znowu będzie robił po 12 punktów, ale niestety nie dla Zielonej Góry - mówi Morawski dla "Tylko Falubaz".

- Jeszcze bardziej szkoda mi Prezesa Dowhana, że musiał dokonywać takich wyborów. Ale dobrze postąpił, bo Jonsson to zawodowiec. Może w nadchodzącym sezonie w lidze będzie robił trochę mniej punktów niż Amerykanin, ale z myślą o kolejnych latach, to bardzo dobry wybór. To zawodnik, z którym będzie można powalczyć jeszcze o wiele medali.

Mistrzostwa zdobywają te drużyny, które mają po czterech żużlowców, średnio punktujących po osiem, dziesięć punktów w meczu. Takimi zawodnikami są z pewnością Jonsson i Protasiewicz. Kapitan od początku traktuje żużel w pełni profesjonalnie, co znakomicie wróży dla drużyny. Nie zawsze jest orłem i pewnie zawali pojedyncze mecze, ale w sezonie znów będzie miał średnią ponad dwa punkty w biegu. To najlepszy zawodnik dla drużyny, uparty, zawzięty i nie odpuszcza.

Zobacz więcej na temat:

Skomentuj:

Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX