Prezentacja bez utrudnień, ale w Amfiteatrze

Żużlowy Falubaz nie przystał na ostre wymagania zielonogórskiego MOSiR-u, dlatego nie zorganizuje prezentacji w hali CRS. MOSiR potraktował kibiców jak zagrożenie dla nowego obiektu, szczęściem nie mógł odwołać imprezy.
Prezentacja żużlowej drużyny Falubazu i tak się odbędzie. Termin - 18 marca - pozostaje niezmienny. Zmienić się jednak musiała lokalizacja imprezy, odbędzie się - tak jak w ostatnich latach - w zielonogórskim amfiteatrze. - Zmieniamy miejsce prezentacji, ale nie oznacza to, że impreza będzie mniej atrakcyjna - powiedział rzecznik Falubazu Marek Jankowski. - W hali CRS byłoby nam wszystkim z pewnością trochę cieplej. Trudno, zimno i tak nie stanie kibicom na przeszkodzie, by dobrze się bawić. Przecież organizowaliśmy już imprezy w amfiteatrze. Wszystkie były udane, nawet gdy pogoda nie była najlepsza.

Dlaczego kibice Falubazu nie będą mogli obejrzeć prezentacji w ciepłej hali? Zarządzający obiektem Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji bez entuzjazmu podchodził do pomysłu wpuszczenia żużlowców do CRS. Pierwszą przeszkodą był termin. Dzień po prezentacji Falubazu w hali CRS odbędzie się koncert Maryli Rodowicz. MOSiR twierdził, że nie uda się zorganizować dwóch tak dużych imprez dzień po dniu. Klub zagwarantował, że odda halę posprzątaną i w nienaruszonym stanie. Za każdą godzinę zwłoki zapłaci 5 tys. zł. Zrezygnował też z obrotowej sceny. Pomogło. MOSiR zgodził się na prezentację, ale postawił następne warunki. Dyrektor MOSiR-u Robert Jagiełowicz domagał się więcej ochroniarzy. Uznał, że będzie to impreza o podwyższonym ryzyku. Na 200 uczestników prezentacji miałoby przypaść 15 porządkowych. Połowę z nich musieliby stanowić licencjonowani ochroniarze. Zatem 4 tys. kibiców musiałoby pilnować blisko 100 ochroniarzy, co podniosłoby koszty o 5 tys. zł. Co więcej, za każdego brakującego ochroniarza klub musiałby zapłacić 5 tys. zł kary.

- Żądania MOSiR-u są bezpodstawne - mówił Marek Jankowski.

Skąd takie wymagania? - Muszę zabezpieczyć interes MOSiR-u. Następnego dnia mam koncert na 4 tys. osób. Kto poniesie odpowiedzialność, gdy z jakiegoś powodu do niego nie dojdzie? Muszę być przygotowany na wszystko - odpowiadał Robert Jagiełowicz. Ośrodek zażądał ponadto od klubu tzw. gwarancji ubezpieczeniowej, która obejmuje bezwarunkowe zobowiązanie do zapłaty każdej kwoty do 300 tys. zł za wszystkie szkody, które wyrządzą w CRS uczestnicy prezentacji. - Coś tu nie gra, nigdy nie było żadnych problemów z prezentacją, a w tym roku miasto stawia jakieś bezsensowne wymagania - dziwił się kilka dni temu jeden z liderów Falubazu Rafał Dobrucki. - Prezentacja ma mieć cel charytatywny, a wszystko się robi, by jej nie było. Odbieram to jak coś w rodzaju złośliwości wobec klubu.

- Na zwiększoną ochronę, czy gwarancję ubezpieczeniową bylibyśmy jeszcze skłonni się zgodzić, ale na kolejny warunek nie mogło być naszej zgody - stwierdził Marek Jankowski. - Chodzi o ceny biletów, których domagał się MOSiR. Według nich kibice musieliby płacić po 20 złotych za wejście na dolne rejony hali. To według nas niedopuszczalne, dlatego wyszliśmy z założenia, że jeśli ktoś nas nie chce, to my tam pchać się nie będziemy.

W tej sytuacji zielonogórski klub zawarł umowę na wynajęcie amfiteatru. Tam nie obowiązują wysokie obostrzenia. Impreza w piątek 18 marca rozpocznie się o godz. 19. Kibice za wstęp zapłacą 5 zł, a cały dochód ze sprzedaży wejściówek zostanie przeznaczony na leczenie ciężko chorego chłopca Kacpra Siwickiego, którego Falubaz wspierał już w trakcie ubiegłorocznego sezonu. Cel charytatywny imprezy to inicjatywa stowarzyszenia kibiców "Tylko Falubaz". - Po prezentacji dzięki jednemu ze sponsorów imprezy kibice będą mogli wymienić bilety na kufel piwa w wybranych zielonogórskich lokalach - powiedział Marek Jankowski. - Informacja, które to będą kluby, znajdzie się na wejściówkach. Przygotowane zostaną cztery tysiące biletów, które będzie można kupować prawdopodobnie już na początku następnego tygodnia m.in. za pośrednictwem systemu abilet.pl i w sklepach kibica Falubazu w Galerii Focus Mall i Auchan.

Tym razem prezentacja nie będzie połączona z koncertem grupy rockowej. - Teraz stawiamy przede wszystkim na multimedia, pokażemy mnóstwo filmów i prezentacji - zapowiada Marek Jankowski. - Wystąpi kabareciarz Grzegorz Halama, tradycyjnie imprezę poprowadzą dwie osoby, chcemy, by znów byli to znani prezenterzy.