Sport.pl

Falubazu trener "narodowy" i cały skład gotowy

ŻUŻEL Marek Cieślak jednak w Falubazie! Najsłynniejszy żużlowy trener świata podpisał umowę na dwa lata. - Chcę znów zdobywać medale, w Zielonej Górze widzę na to duże szanse - powiedział Marek Cieślak
Nie ma już niewiadomych, jeśli chodzi o skład, w jakim wicemistrzowie Polski przystąpią do przyszłorocznych rozgrywek ekstraligi. Tuż przed świętami poznaliśmy ostatnie zagadki Falubazu. Najbardziej czekaliśmy na to, kiedy trener Marek Cieślak złoży wreszcie podpis pod umową z zielonogórskim klubem. Negocjacje zakończyły się w czwartek.

- Marek Cieślak miał wiele propozycji z innych klubów, a ostatnio często bywał na rozmowach we Włókniarzu Częstochowa, dlatego kiedy w środę przyjechał do nas na ostateczne negocjacje, pierwsze, co zrobiłem, to schowałem mu kluczyki od samochodu - żartował prezes zielonogórskiego klubu Robert Dowhan, który chwilę wcześniej zawarł z Markiem Cieślakiem dwuletni kontrakt. - Powiedziałem Markowi, że nie wyjedzie stąd, dopóki nie podpisze umowy - mówił dalej prezes. - Po raz pierwszy proponowałem Markowi pracę w Zielonej Górze pięć lat temu, kiedy nasz klub zaczął iść do przodu. Ale intensywnie namawiałem go przed dwoma laty, wtedy się nie udało, ale cieszę się, że dziś wreszcie nasze drogi się schodzą.

Krążyła pozytywna chemia

Negocjacje Falubazu z Markiem Cieślakiem trwały jeszcze w czwartek rano, dwa dni wcześniej trener rozmawiał o pracy z prezesem Włókniarza Częstochowa Marianem Maślanką. "Narodowy" szkoleniowiec (Marek Cieślak jest też selekcjonerem reprezentacji Polski) nie zdecydował się jednak na pozostanie w rodzinnym mieście. - Chciałbym zaznaczyć, że z Markiem nie podpisywaliśmy wcześniej żadnych zobowiązań - powiedział Robert Dowhan. - Dlatego do ostatnich chwil nie było pewne, który klub wybierze, mam satysfakcję, że to mi udało się namówić trenera do pracy w Falubazie. Jesteśmy silnym zespołem, mamy wspaniałych kibiców, dlatego w tej chwili jedynym kandydatem na stanowisko trenera mógł być tylko Marek Cieślak. Mam nadzieję, że dołoży on kolejną wartościową cegiełkę do tego, co robimy.

Marek Cieślak przez ostatnie 10 sezonów prowadził drużynę z Wrocławia. Dlaczego zmienił klub? - Oczywiście będę z sentymentem wspominał lata pracy we Wrocławiu, ale myślę, że i dla mnie, i dla wrocławskiego klubu dobrze się stało, że zmieniłem klimat - powiedział Marek Cieślak. - W ostatnich latach szliśmy ciągle tą samą drogą, wspinaliśmy się pod te same góry. Potrzebowałem zmiany, bo znów chcę walczyć o medale. Mam ich trochę w kolekcji, ale w ostatnich sezonach nie było z tym najlepiej. Uważam, że w Zielonej Górze mam duże szanse znów sięgnąć po trofea. Moje kontakty z Falubazem faktycznie sięgają kilku lat. Wtedy nam nie wychodziło, ale pozytywna chemia między mną a prezesem zawsze gdzieś krążyła. Pozostawaliśmy w przyjacielskich stosunkach. Mam zamiar w Zielonej Górze włożyć maksimum swoich umiejętności, by realizować plany nie tylko swoje, ale również klubu i kibiców. Uważam, że Falubaz jest silniejszą drużyną niż w minionym sezonie, dlatego możemy wiele osiągnąć. Moja praca z reprezentacją Polski na pewno nie wpłynie negatywnie na moje zaangażowanie w zielonogórski zespół, a jestem przekonany, że może przynieść korzyści.

Najsłynniejszy żużlowy szkoleniowiec na świecie oprócz tego, że będzie prowadził ekstraligową drużynę Falubazu, ma również zaangażować się w pomoc Andrzejowi Huszczy w pracy z najmłodszymi zawodnikami Falubazu i adeptami szkółki żużlowej. - Z Andrzejem znamy się od lat, przecież wspólnie ścigaliśmy się na torze, zdobywaliśmy medale drużynowych mistrzostw świata, dlatego myślę, że współpraca powinna być owocna - stwierdził Marek Cieślak. - Postaramy się, żeby coś się nam urodziło, czyli utalentowani młodzi zawodnicy.

Jesteśmy już w komplecie

W czwartek kontrakty z Falubazem podpisało również dwóch zawodników. - Greg Hancock nie mógł do nas dotrzeć, dlatego wysłał nam podpisaną umowę na sezon 2011 - powiedział Robert Dowhan. - Kontrakt na rok zawarliśmy również z Grzegorzem Zengotą. Już wcześniej obiecaliśmy sobie dalszą współpracę, dlatego teraz tylko dopełniliśmy formalności.

- Już jakiś czas temu byłem przekonany o tym, że będę nadal jeździł w Falubazie - powiedział Grzegorz Zengota. - Po podpisaniu kontraktu będę miał przynajmniej czystą głowę na święta. Bardzo ważną kwestią było dla mnie to, czy naszym trenerem będzie Marek Cieślak. Cieszę się, że dołączył do nas, bo wiem, że rywalizacja o miejsca w składzie Falubazu, o której ostatnio tak dużo się mówi, będzie czysta. Współpracowałem z Markiem Cieślakiem już przy okazji starów w reprezentacji Polski, teraz ta współpraca się pogłębi. Mam nadzieję, że trener pomoże mi osiągnąć wyższy pułap umiejętności.

Zielonogórski klub zakończył kompletowanie składu. Do Falubazu nie dołączy Kacper Gomólski. - Zawodnik był w kręgu naszych zainteresowań, ale Start Gniezno za transfer żądał zbyt dużych pieniędzy - mówił Dowhan. - Junior ostatecznie zdecydował się na pozostanie w Gnieźnie, ale my się tym mocno nie przejmujemy, bo mamy swoich wychowanków, na których będziemy w przyszłym roku stawiać.