Dobre wieści dla kibiców Zastalu: transfer pt. "Burgessów dwóch!"

Koniec martwej ciszy na linii zarządcy Zastalu - prezydent Zielonej Góry. Dziś prezesi klubu szli z wizytą do Janusza Kubickiego. I mogli zanieść dobrą nowinę: Zanim otworzy się okno transferowe, zastalowcy szykują wzmocnienie w strefie podkoszowej. Na testy do Zielonej Góry przybył brat Chrisa Burgessa - David, dowiadujemy się nieoficjalnie!
Za to oficjalne źródła informują, że dziś prezydent Zielonej Góry Janusz Kubicki przyjmie przed południem delegację Zastalu, tym samym robimy sobie nadzieję na rozejm w zimnej wojnie.

Zastal idzie do prezydenta

Wieści o zimnej wojnie zarządców klubu z prezydentem Zielonej Góry mroziły krew w żyłach tym, którzy zaciskają kciuki za drużynę Zastalu. Przez ostatnie miesiące współpraca tych stron układała się wzorcowo i owocnie. W mieście wyrosła wspaniała hala do gier zespołowych. Z oddaniem obiektu do użytku zbiegł się wyczekiwany 10 lat awans zespołu do ekstraklasy, a w tej ekstraklasie zastalowcy zaczęli wspaniale i w mig zapełnili pięciotysięczne trybuny nowej areny. Nad wspólnym dziełem i współdziałaniem prezydenta miasta z prezesami klubu rozpływał się w ostatnim wydaniu miesięcznika "MVP" sam Marcin Gortat, który latem gościł w naszym mieście ze swoim campem.

Wszystko szło ładnie i układnie, aż w listopadzie Janusz Kubicki obwieścił, że zmieni zasady finansowania koszykarzy, dla których miasta jest najważniejszym, bo najbardziej hojnym sponsorem. Prezydent już nie chce im dawać budżetowych pieniędzy na promocję miasta poprzez sport, ponieważ zmieniły się przepisy i takie rozwiązanie stało się ryzykowne. Chciał, żeby sportowa spółka akcyjna, która sprawuje kontrolę nad koszykówką, drukowała dla miasta akcje. Spółka zaprotestowała i od tego czasu, a minęło już kilka tygodni, prezydent i właściciel klubu przestali ze sobą rozmawiać, względnie rozmawiali przez radio i gazety. Aż dziś przed południem dojdzie do przełomu. Zastalowcy wybierali się z wizytą do Janusza Kubickiego. - Dla dobra koszykówki trzeba schować własną dumę - mówił nam przed spotkaniem właściciel klubu Janusz Jasiński. - Nie chcę żadnych kłótni o koszykówkę. Powiem działaczom, co mogę dla nich zrobić - określił Janusz Kubicki.

Zastal Business Club

Zaraz po wizycie u prezydenta - w czwartek w samo południe na walnym zebraniu spotykają się akcjonariusze Sportowej Spółki Akcyjnej Grono. To może być przygrywka przed nadzwyczajnym walnym, które - wedle zapowiedzi właściciela większości akcji - odbędzie się w styczniu. Odbędzie się zaś m.in. po to, żeby przygotować i przedstawić szczegóły oferty emisji nowych akcji. Wstępna zapowiedź tego wydarzenia pod hasłem "Zróbmy sobie drugą Barcelonę" pojawiła się przed meczem ligowym Zastal - Turów Zgorzelec. A na naszych łamach przewodniczący rady nadzorczej SSA Grono precyzował: - Marzeniem jest sytuacja, w której każdy z pięciu tysięcy kibiców w hali był posiadaczem choć jednej akcji klubu. Natomiast my pieniądze pozyskane ze sprzedaży akcji zainwestujemy np. w elektroniczne bandy do wyświetlania reklam. Po kilku sezonach to nam się zwróci. Bo teraz za wypożyczenie band płacimy, i to grubo. Ale przygotowania nowej emisji udziałów wymaga czasu i procedur. Dlatego przed Nowym Rokiem nie wystartujemy z tym projektem - argumentował Janusz Jasiński.

Co zatem zdarzy się dziś na walnym zebraniu akcjonariuszy Grona? Poznanym skład rady nadzorczej na nową kadencję. Tyle że w tej radzi wielkie zmiany nie mogą zajść, bo grono akcjonariuszy - na razie - nie zmieni się. - Ale chcemy zaprosić do rady więcej osób, poszerzyć jej krąg, wiązać środowisko ludzi, którzy sprzyjają koszykówce. Może na wzór żużlowej Stali Gorzów zorganizować nasz odpowiednik, czyli Zastal Business Club - informuje Jasiński. - Chodzi oczywiście o pozyskiwanie pieniędzy, bo będziemy potrzebowali coraz więcej, żeby drużyna mogła sięgać po sukcesy.

Zarządcy klubu skwapliwie i skrycie pracują na poszerzeniem kręgu sponsorów. W poniedziałek spotkali się w Warszawie, by coś w tej kwestii ugrać lub choćby przybliżyć. Z przedstawicielami jakiej firmy się spotkali? - Przyjdzie czas, to ogłosimy. Dziś jeszcze nie możemy - uciął prezes naszego klubu Rafał Czarkowski. Swego czasu słyszeliśmy, że Zastal próbuje zainteresować koszykówką szefów PGNiG. Może więc tam wiedzie trop...

Wczoraj wylądował brat, nie jest aż tak wielki!

Okno transferowe w Tauron Basket Lidze otwiera się dopiero 1 lutego, a tymczasem Zastal już szykuje dla kibiców niespodziankę! Tak naprawdę to jeszcze nic oficjalnie nie wiemy, albo nie powinniśmy wiedzieć. Ale... w odwiedziny do centra Chrisa Burgessa przylatuje rodzina. Usłyszeliśmy już o żonie, teściowej, dzieciach. Dziś powinniśmy coś usłyszeć o odwiedzinach młodszego brata - Davida Burgessa. O tyle istotna, choć niepotwierdzona, to informacja, że odwiedziny brata mogłyby się przedłużyć - tak aż do końca sezonu. A brat w grudniu i styczniu treningowo dołączyłby do drużyny Zastalu. I gdyby na koniec tego próbnego okresu trenerzy uznali, że przyda się także meczowo, to z końcem stycznia David Burgess zostanie zaangażowany przez Zastal. Wzmocniłby drużynę w strefie podkoszowej, gdzie wobec kontuzji Tomasza Kęsickiego i chorób Chrisa Burgessa, mieliśmy ostatnio największa lukę. David Burgess nie jest tak znany jak brat i nie ma za sobą aż takiej kariery, lecz powinien poradzić sobie w Tauron Basket Lidze, w każdym razie Chris za niego ręczy.

Skomentuj:
Dobre wieści dla kibiców Zastalu: transfer pt. "Burgessów dwóch!"
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX