ZAKRĘCENI W LEWO: Rycerze bez ziemi

Taśma na dobre poszła w górę. Choć w minionym tygodniu nie wszystkie zawody towarzyskie udało się rozegrać, to i tak na wielu torach roiło się od żużlowców. Szkoda, że w sobotę deszcz stanął na przeszkodzie lubuskim zespołom, które w Gorzowie miały zmierzyć się w derbowym sparingu.
Nazajutrz pogoda była łaskawsza i udało się przeprowadzić dwa tradycyjne turnieje w Lesznie i Bydgoszczy. W trakcie Kryterium Asów zadrżeliśmy, gdy z bydgoskiego stadionu w Polskę poszły wieści o groźnym wypadku Piotra Protasiewicza. Lider Falubazu Zielona Góra na pełnej prędkości zahaczył o bandę i twardo lądował na torze. Interwencja karetki na szczęście nie była potrzebna, "Protas" mocno się poobijał, bolała go ręka, żebra i szyja. Mamy takie czasy, że wyjątkowo mocno obawiamy się o zdrowie liderów - i to nie tylko w Falubazie, bo każda kontuzja powoduje znaczne osłabienie każdej ekstraligowej drużyny. Wszystko dlatego, że kluby nie mogą sobie pozwolić na to, by kontraktować solidnych zmienników. Zresztą z pewnością żaden z mocnych żużlowców nie zgodziłby się na to, by pełnić w zespole rolę oczekującego. U progu sezonu wypada więc wszystkich zawodników prosić o ostrożną jazdę. Tylko czy ostrożny na torze żużlowiec może być skuteczny? To wątpliwe.

Wielkanoc już za niespełna tydzień, a to oznacza, że zbliża się inauguracja rozgrywek ekstraligi. W świąteczny poniedziałek hitem powinien być pojedynek Caelum Stali Gorzów z Unią Leszno. Niezwykle trudne zadanie czeka mistrzów Polski. Falubaz jedzie do dalekiego Tarnowa, na pojedynek z żądnym sukcesów beniaminkiem rozgrywek. Życzymy zielonogórzanom, by zasada "bij mistrza" nie zaczęła obowiązywać już na początku sezonu. A początek jest wyjątkowo trudny dla Falubazu. Pozbawiani dostępu do własnego toru zawodnicy muszą tułać się po innych ośrodkach żużlowych. Nie do końca dobrze przemyślana modernizacja zielonogórskiego stadionu może sprawić, że ten sezon dla mistrzów może być bardzo trudny, przynajmniej pierwsza jego część. "Rycerze speedwaya i rycerze bez ziemi" - tak niedawno o swoich zawodnikach powiedział trener Falubazu Piotr Żyto. Cóż, w tej sytuacji nasi rycerze muszą położyć nacisk na podbój obcych ziem, niech zaczną od Tarnowa. Tylko nie wiadomo, czy w święta do walki w ogóle dojdzie, bo prognozy na Wielkanoc nie są dobre. Według nich ma padać w całej Polsce.

Jeszcze słowo o nieszczęsnych nowych tłumikach, które miały obowiązywać w ekstralidze już w tym sezonie. Polski Związek Motorowy pod naciskiem zawodników słusznie uznał, że na razie nie będą oni musieli ich używać. Wspólnicy Esktraligi Żużlowej poszli dalej i podjęli decyzję, że w rozgrywkach ligowych będzie można stosować wyłącznie tłumiki do tej pory obowiązujące. Ciekawe, ile pieniędzy wydali przed sezonem żużlowcy na nowe tłumiki. To pieniądze wyrzucone w błoto, bo zawodnicy z pewnością ich nie odzyskają. Zamieszanie z tłumikami to kolejny dowód na to, że decyzje o zmianach przepisów w sporcie żużlowym dalekie są od doskonałości.

TAK MÓWI HLIB. - Ja chcę się pokazać gdańskim kibicom z takiej strony, że oddam za ten kawałek ziemi swoje kości. Jestem zawodnikiem, który nie boi się walnąć w płot, bo gdy walnę, to wstanę i jadę dalej - tak Paweł Hlib, wychowanek Stali Gorzów, a obecnie zawodnik Lotosu Gdańsk mówił w wywiadzie udzielonym Sportowym Faktom.

ADAMS O "ZENGIM". Zawodnik Falubazu Zielona Góra Grzegorz Zengota w tym roku podjął duże wyzwanie, jakim są starty w lidze angielskiej. Lider zespołu ze Swindon Australijczyk Leigh Adams - kolega klubowy "Zengiego" - tak niedawno mówił o zielonogórzaninie: - Grzegorz prezentuje się bardzo dobrze i jest prawdopodobnie jednym z tych młodych Polaków, o których wkrótce będzie głośno. Musi minąć jednak trochę czasu zanim przystosuje się on do panujących w Wielkiej Brytanii warunków, a zwłaszcza do tych krótkich torów.

BĘDZIE ZŁOTY KASK? Być może uda się rozegrać zaległe z ubiegłego roku zawody o Złoty Kask. Nowy termin imprezy, która ma się odbyć w Zielonej Górze, to 17 kwietnia. Organizacja turnieju zależy teraz od tego, czy zielonogórski tor będzie nadawał się do użytku, bo wiadomo, że w połowie kwietnia wciąż będzie trwała modernizacja stadionu. Jeśli dojdzie do rywalizacji o Złoty Kask, to na pewno kibice nie będą mogli jeszcze zająć budowanej na pierwszym łuku trybuny.

U SIEBIE Z DZIKĄ KARTĄ. Janusz Kołodziej - nowy zawodnik Unii Leszno - otrzyma najpewniej tzw. dziką kartę na pierwszy w tym sezonie turniej z cyklu Grand Prix. Impreza odbędzie się 24 kwietnia w Lesznie. Kandydaturę "Koldiego" organizatorom zawodów zaproponował Polski Związek Motorowy. Rezerwowymi mają być Damian Baliński (Unia Leszno) i Maciej Janowski (Betard Wrocław).

W TERMINARZU. Wtorek - sparingi: Kolejarz Rawicz - Falubaz Zielona Góra, Polonia Bydgoszcz - Caelum Stal Gorzów, środa - prezentacja Caelum Stali i sparing gorzowian z Polonią (godz. 17), prezentacja Falubazu (Amfiteatr - godz. 19), półfinały krajowych eliminacji mistrzostw świata juniorów (Rybnik, Grudziądz), czwartek - sparing: Start Gniezno - Falubaz, poniedziałek - ekstraliga: Tauron Azotu Tarnów - Falubaz Zielona Góra (godz. 16), Caelum Stal Gorzów - Unia Leszno (godz. 18), Włókniarz Częstochowa - Polonia Bydgoszcz, Unibax Toruń - Betard Wrocław.