Sport.pl

Falubaz dobry przez 20 minut, Stilon sięga po puchar, pieniądze i rusza w kraj

Piłkarze Stilonu Gorzów wygrali 3:1 z Falubazem Zielona Góra w meczu o puchar, 30 tys. zł oraz przepustkę do rozgrywek o Puchar Polski na szczeblu ogólnopolskim.
Falubaz spóźnił się na wojewódzki finał Pucharu Polski, rozgrywany w środę na stadionie w Świebodzinie. - Wyruszyliśmy zgodnie z planem, ale nie mieliśmy wpływu na wypadek, który się zdarzył po drodze, gdzieś na wysokości zawady, i zatamował ruch na naszej trasie do Świebodzina - rozkładali ręce szefowie zielonogórskiej ekipy.

Mecz zaczął się 20 minut później, niż zaplanowali organizatorzy z LZPN. Mimo to na pierwsze minuty gry nie zdążyli szalikowcy Stilonu. Żeby pomiędzy nimi a grupą fanów Falubazu nie doszło do zadrażnień, wokół stadionu i na trybunach spokoju strzegło blisko 200 policjantów i ochroniarzy.

Doping dla Stilonu dało się usłyszeć dopiero po 10 minutach gry, gorzowscy piłkarze nacierali wtedy na bramkę Falubazu. Od początku dość wyraźnie przeważali. I szybko wbili gola. Dwa dobre podania i strzał głową Kordiana Ziajki wystarczyły, by gorzowianie ucieszyli się po raz pierwszy.

Falubaz odgryzł się niecelnym strzałem z dystansu Piotra Andrzejczaka. Ale zaraz po tym gorzowianie zmarnowali o wiele bardziej dogodną bramkową okazję na 2:0. Piłka pocałowała słupek i wyleciała poza boisko. Za zmarnowanie tej szansy gorzowianie zapłacili w 27. min. Wtedy bramkarz Maciej Wolarek chciał przejąć dośrodkowanie w swoim polu karnym, ale sprytniejszy i szybszy okazał się Piotr Piwowarski, uprzedził bramkarza Stilonu, a zaraz po tym wbił piłkę do pustej bramki. Takiego sprytu i dokładności zabrakło Romanowi Kopaczowi, który dostał od obrońców Stilonu prezent: piłkę i pozycję sam na sam z bramkarzem. Zielonogórzanin chybił. Jednak to, co działo się wtedy na boisku, już nie pozwalało mówić o przewadze jedenastki z Gorzowa. Walka się wyrównała, mecz toczył się w dobrym tempie, drużyny odpowiadały sobie groźnymi akcjami na groźne akcje, a 20 minut pierwszej połowy należało do Falubazu.

Na drugą połowę meczu Adam Gołubowski, trener Stilonu, rzucił do walki świeże ofensywne siły: pomocnika z Wybrzeża Kości Słoniowej Abdula Ouedraogo i napastnika Michała Chyrka. Chyba pomogło, tyle że gola, który drugi raz uradował i wyprowadził na prowadzenie stilonowców, strzelił obrońca Adam Gruszecki, wykorzystując dobre podanie z rzutu wolnego. Minęło kilka minut, Ouedraogo spaprał wymarzoną szansę. Dostał wszystko jak na tacy: piłkę, sporo swobody, a bramkę miał na wprost, ale strzelił tak, że... ucieszył się zielonogórski bramkarz.

Stilon znów przeważał, znów groźniej atakował. Trzeci gol dla obrońców pucharowego trofeum wisiał w powietrzu. Spokój w sumie tylko na chwilę zakłócił gorzowianom Jan Juszczak, rezerwowy Falubazu. Tuż po wejściu na boisko błysnął efektownym strzałem. Bramkarz Maciej Wolarek poradził sobie, mimo że z trudem. I wybił piłkę na rzut rożny.

Niespodziewanie piłkarze dostali kilka minut wytchnienia przed finiszem. Wznowili grę, gdy z boiska wywiało dym z odpalonych rac. Race odpalili fani Falubazu. Piłkarzy Falubazu nie natchnęło to do odpalenia akcji na wagę wyrównania. Za to Ouedraogo o mały włos zrehabilitowałby się za zmarnowanie "setki". Kolejny raz było blisko 3:1, ale co się odwlecze... W doliczonym czasie zielonogórzan dobił Michał Chyrek.

Pokonani dostali na pocieszenie medale, mniejszy puchar i sprzęt sportowy: piłki i stroje. Zwycięzcy wzbogacili się o 30 tys. zł, główne trofeum oraz przywilej reprezentowania Lubuskiego w rywalizacji o Puchar Polski.

FALUBAZ ZIELONA GÓRA - STILON GORZÓW 1:3 (1:1)

BRAMKA DLA FALUBAZU: Piwowarski (28.)

BRAMKI DLA STILONU: Ziajka (14.) Gruszecki (61.), Chyrek (90.)

FALUBAZ: Twarowski - Piwowarski, Kiliński Ż, Piorun, Ziętek (90. min Brzeźniak), Haraś (82. min Juszczak), Andrzejczak, Górecki (72. min Babij), Dorniak Ż, Kopacz, Cipior.

STILON: Wolarek - Gołdyn Ż, Bil Ż, Gruszecki, Szwiec, Wiśniewski, Kaczmarczyk, Świtaj (57. min Chyrek), Maliszewski (46. min Ouedraogo), Jakubowski (65. min Szałas), Ziajka (90. min Mrozek).