Sport.pl

Koniec złudzeń Falubazu: Hancock wybrał inny klub. Zamiast niego Doyle i Karpow?

Kibice Falubazu życzyli sobie, by zielonogórski klub zatrudnił na kolejny sezon żużlowego wicemistrza świata Grega Hancocka. Wiadomo już, że Amerykanin nie zwiąże się z Falubazem.
Zawodnik był za drogi dla klubu z Zielonej Góry. Zarządcy Falubazu nie zdecydowali się licytować z klubem z Torunia, dlatego Greg Hancock w przyszłym roku będzie zdobywał punkty dla "Aniołów". Najpewniej w zielonogórskiej drużynie nie będzie ścigał się też Piotr Pawlicki, który wrócił do rozmów o kontrakcie z Unią Leszno.

Kogo zatem zatrudni Falubaz? Trener Marek Cieślak twierdzi, że skład zespołu jest już gotowy. - Spodziewaliśmy się takiego rozwiązania - mówił szkoleniowiec zielonogórskiej ekipy "Przeglądowi Sportowemu" o ruchu Grega Hancocka. - Kwota transferowa była za duża dla klubu. Wcześniej nasi zawodnicy zgodzili się na obniżkę kontraktów, a jakaś sprawiedliwość musi być. W każdym razie byliśmy gotowi na fiasko rozmów z Hancockiem i już mamy zamknięty skład. Nie jestem upoważniony do podawania żadnych nazwisk. Powiem tylko, że mamy sześciu seniorów oraz trzech juniorów, bo doszedł młody Sebastian Niedźwiedź, a dyrektor Kamil Kawicki załatwia temat Aleksa Zgardzińskiego.

18-letni Sebastian Niedźwiedź to wychowanek klubu z Rawicza, ostatnio jeździł w barwach Orła Łódź. Na zielonogórskim torze ścigał się u schyłku minionego sezonu, w turniejach zaplecza kadry narodowej juniorów.

Co z seniorami? Wieść niesie, że warunki startów z zielonogórskim klubem uzgodnili Australijczyk Jason Doyle i Ukrainiec Andriej Karpow. Ale ponoć Falubaz celuje też w Duńczyka Kenni'ego Larsena. Najbardziej utytułowanym żużlowcem jest pierwszy z wymienionych. Jason Doyle miał bardzo udany sezon. W mijającym roku zadebiutował w cyklu Grand Prix (zajął piąte miejsce) i rozgrywkach PGE Ekstraligi (jeździł w KS Toruń). Na koniec sezonu, miał fatalny wypadek, w ostatnim turnieju GP w Melbourne. Australijczyk miał złamany jeden z kręgów szyjnych i przebite płuco. Dziś mówi, że po kontuzji nie ma już śladu i w styczniu ma być gotów do jazdy na motocyklu.

MAREK CIEŚLAK ZNÓW TRENEREM FALUBAZU. JUŻ DAWNO WIEDZIAŁ, ŻE WRÓCI

HAMPEL: LICZĘ, ŻE SPÓR ROZSTRZYGNIE SIĘ NA MOJĄ KORZYŚĆ

KIBICE FALUBAZU: NIE USIĄDZIEMY W JEDNYM MIEJSCU Z HOŁOTĄ

WIĘCEJ INFORMACJI SPORTOWYCH SZUKAJCIE NA ZIELONA GÓRA.SPORT.PL



Więcej o: