Sport.pl

Taaaką radochę koszykarze Startu mieli po wygranej ze Stelmetem [WIDEO]

- Chcieliśmy się tu zrehabilitować za ciężką porażkę w Atenach. Zaczęliśmy nieźle. Ale na koniec wyszła sensacja. Niestety, tak to się kończy, gdy nie podchodzisz do spotkania w pełni zmobilizowanym i w pełni gotowym - komentował Szymon Szewczyk, podkoszowy Stelmetu BC Zielona Góra, po absolutnie zaskakującej porażce 78:82 ze Startem w Lublinie.
W niedzielę Stelmet potknął się pierwszy w tym sezonie ligowym. Nikt się tego nie spodziewał, bo rywalem mistrzów Polski był ubogi w sukcesy Start Lublin. Ale właśnie dlatego, radość wśród koszykarzy Startu była ogromna:



Jak to się stało, że na boisku w Lublinie doszło do sensacji? Stelmet w drugiej połowie wypuścił bezpieczne prowadzenie. A po tym nie zdołał zatrzymać rywala, który grał dobrze i na koniec z uśmiechem szczęścia.

PEŁNA RELACJA Z MECZU START - STELMET.

- Mistrzowie nas zlekceważyli. Chcieliśmy ich za to ukarać - ocenił Igor Chumakov, środkowy Startu.

- Niestety tak się kończą spotkania, gdy nie podchodzi się do nich w pełni zmobilizowanym i w pełni gotowym - przyznał Szymon Szewczyk.

Alan Czujkowski, gracz Startu: - Po zmianie trenera mieliśmy czyste głowy, żadnej wewnętrznej presji. I to poskutkowało. Zajebiście, że wygraliśmy dla kibiców, dla Lublina! Mam nadzieję, że tych zwycięstw będzie więcej.

- A ja naszych kibiców mogę tylko przeprosić - powiedział Szewczyk.

Więcej o: