Sport.pl

Ponitka w ogromniastej ciężarówce wrócił do TBL. Stelmet BC skusił gracza Euroligą

Jeden z najzdolniejszych polskich koszykarzy po dwóch latach gry w Belgii i bezskutecznym pukaniu do bram NBA wraca do Polski. Mateusz Ponitka, wybrany do pierwszej piątki mistrzostw świata juniorów, 29 sierpnia skończy 22 lata, a urodziny będzie świętował jako zawodnik Stelmetu BC Zielona Góra.
- Miałem kilka ofert z innych państw. Mogłem zostać także w Telenecie Ostenda. Ale mój belgijski klub wycofał się z rozgrywek o Puchar Europy i to przeważyło. Telenet zgłosił się wprawdzie do nowych europejskich rozgrywek, które tworzy FIBA, lecz to dla mnie trochę krok w tył. Tymczasem Zielona Góra zaproponowała występy w Eurolidze, walkę w obronie mistrzostwa oraz współpracę ze znakomitym trenerem i świetnymi zawodnikami. Długo się nie wahałem. Tydzień i byliśmy domówieni - wyjawił wicemistrz świata juniorów z 2010 r.

Zielonogórski klub z okazji upolowania Ponitki i podpisania umowy z nowym sponsorem przygotował inscenizację słowno-motoryzacyjną:

Spotkanie z dziennikarzami odbywało się na wolnym powietrzu, na terenie nowego sponsora, czyli firmy Cytropol. To duża firma przewozowa: 200 TIR-ów, 300 pracowników.

W trakcie spotkania na plac wjechała ogromniasta czerwona ciężarówka. Prowadził ją Władysław Jermanowski, szef i założyciel Cytropolu. Za pasażera robił Ponitka.

Gdy koszykarz wyskoczył z kabiny, rzekł: - Miło znów stanąć na polskiej ziemi. Miło mi też będzie znów zagrać na polskich boiskach. A jazda ciężarówką, superprzeżycie! Może jeszcze kiedyś w życiu spróbuję.



Ponitka, rzucający obrońca i niski skrzydłowy, podpisał ze Stelmetem BC roczny kontrakt. - Mam nadzieję, że pomogę drużynie w walce o zwycięstwa w Eurolidze i w Eurocup. Rozmawiałem już z trenerem Saso Filipovskim o mojej roli. Wiadomo, że każdy chce grać jak najwięcej, a jednocześnie nikt nie dostaje gwarancji tylu czy tylu minut. O wszystko trzeba będzie zawalczyć na treningach - powiedział koszykarz, który póki co trenuje, z drobną przerwą na leczenie kontuzji, na zgrupowaniu reprezentacji Polski. A Stelmet BC w ogóle stał się klubem kadrowiczów. Wszystkich pięciu polskich koszykarzy zatrudnionych przez zielonogórski klub selekcjoner Mike Taylor powołał do reprezentacji na Eurobasket. Adam Hrycaniuk, Łukasz Koszarek, Przemysław Zamojski, Karol Gruszecki, Mateusz Ponitka nie stawią się w Zielonej Górze 10 sierpnia, gdy Saso Filipovski zacznie przygotowania do ligi. Jednak Stelmet BC jeszcze nie skończył budowy polskiej części składu. Janusz Jasiński, właściciel klubu, określił, że poluje na siedmiu Polaków. Szóstym będzie 19-letni Kamil Zywert. A siódmym?

- Spokojnie, nic na siłę, wszystko powoli i rozważnie, tak w tym roku montujemy skład - tłumaczył Jasiński.

Więcej o: