Sport.pl

Szewczyk i Zamojski w Stelmecie? Jeśli tak, potrzeba będzie jeszcze trzech Polaków

Nieznośną ciszę wokół transferów koszykarskiego mistrza Polski przerywa Eurobasket.com i donosi, że już niebawem Stelmet BC Zielona Góry zakontraktuje na nowy sezon dwóch koszykarzy: Przemysława Zamojskiego, którego zielonogórscy kibice znają i od dwóch lat oklaskują, oraz podkoszowego reprezentanta Polski Szymona Szewczyka, ostatnio AZS Koszalin.
Czy tak się rzeczywiście stanie? Prawdopodobieństwo istnieje, i to spore. Wszak Zamojski po dwóch sezonach w Zielonej Górze mówił głośno, że nie kwapi się do zmiany pracodawcy. Wspominał o innych ofertach, ale tej ze Stelmetu BC nadawał zdecydowane pierwszeństwo.

Z drugiej strony - Janusz Jasiński, który rządzi w zielonogórskim klubie, co najmniej kilka razy potwierdzał, że zatrzyma Zamojskiego. Podzielił się nawet tajemnicą, że Zamojski nie stawia wygórowanych wymagań finansowych, jest wręcz zawodnikiem tanim... Może ten przekaz skłonił koszykarza, by jeszcze nieco się potargować i tak całkiem tanim nie być?

Szymon Szewczyk? Można kombinować w ten sposób, że po odejściu Aarona Cela w Zielonej Górze zdecydowanie przyda się jeszcze jeden Polak do strefy podkoszowej. A na rynku naprawdę nie ma wielkiego wyboru graczy, z którymi dałoby się śmiało przekroczyć próg Euroligi. "Szewcu" takiego wyzwanie się nie wystraszy. Wszak trzy razy grał w finałach mistrzostw Europy, był wybrany w drafcie do NBA, przez większość kariery występował w ligach: włoskiej, niemieckiej, rosyjskiej. I jest typem gracza, który poświęca wszystko dla drużyny. Pasowałby trenerowi Saso Filipovskiemu.

Jasiński określił, że w składzie Stelmetu BC znajdzie się siedmiu Polaków. Póki co ma dwóch: rozgrywającego Łukasza Koszarka oraz centra Adama Hrycaniuka. Gdyby potwierdziły się wieści o Zamojskim i Szewczyku, zostanie miejsce dla jeszcze trzech. Wypada też przypomnieć, że polska rotacja zielonogórskiego zespołu miała - w zapowiedziach Jasińskiego - ulec odmłodzeniu. O Koszarku (31 lat), Hrycaniuku (31 lat), Szewczyku (32 lata) i Zamojskim (28 lat) da się powiedzieć wszystko, oprócz tego, że to wschodzące gwiazdy polskiego basketu. Zatem trzy ew. wolne miejsca zajmą chyba koszykarze z innego, młodszego pokolenia.

Więcej o: