Sport.pl

Koszykarski mistrz z nową nazwą, lecz tytularny sponsor ten sam - dobry i solidny

Stelmet BC Zielona Góra - tak od dziś nazywa się najlepsza koszykarska drużyna w Polsce. Skrótowiec od Basketball Club doszedł do szyldu po to, żeby ludziom nie myliły się dwa Stelmety: ten od produkcji architektury ogrodowej oraz ten od podboju koszykarskiego świata. Korekta w nazwie nastąpiła przy okazji negocjacji warunków nowej umowy klubu ze sponsorem tytularnym.
Poprzednia umowa wygasła po trzech tłustych dla koszykarzy latach - dwa razy wywalczyli mistrzostwo, raz wicemistrzostwo, zdobyli Puchar Polski, debiutowali w Eurolidze i w Eurocup.

Nowa umowa obejmuje tylko najbliższy sezon. - W rdzeniu jest podobna do poprzedniej, różni się szczegółami. Czy koszykarze zyskają więcej pieniędzy? To tajemnica. O tym nie mówimy - określił Przemysław Bieńkowski, wiceprezes firmy Stelmet. Kontynuował: - Stoimy w przededniu ważnej i dużej inwestycji w nowy zakład produkcyjny. Stąd ta umowa dotyczy krótszego okresu niż poprzednia. A BC dodaliśmy, bo w mediach pojawiały się zwroty, które mogły wprowadzać błąd. Np. "Janusz Jasiński, właściciel Stelmetu" - wskazał Bieńkowski.

Jasiński w istocie jest właścicielem, lecz większości akcji spółki zarządzającej seniorską koszykówką w Zielonej Górze. I niewykluczone, że teraz Jasiński dostał to, czego trzy lata temu nie wynegocjował. Tzn. wtedy sponsor mógł się upierać przy jednym członie nazwy. Jednak po trzech latach spostrzegł, że taki stan rzeczy nie musi dawać wyłącznie korzyści.

Niemniej obie strony podkreślały, że ogólnie są bardzo zadowolone ze współpracy. - Nam nie przynosi to bezpośrednich korzyści sprzedażowych. Ale jest ważny aspekt prestiżowy - wytłumaczył Bieńkowski.

- A my przy iście afrykańskiej temperaturze mamy dzień gorącego wydarzenia. Zawarliśmy nowe porozumienie z dobrym i solidnym sponsorem, który ze wszystkich punktów umowy wywiązuje się. Gdy tego potrzebujemy, wywiązuje się nawet przed ustalonymi terminami - wyjawił Jasiński.

Stelmet BC już za kilka dni oficjalnie zostanie przyjęty do grona klubów euroligowych. I zacznie zatrudniać koszykarzy na nowy sezon. Dziś w składzie ma tylko dwóch seniorów: Łukasza Koszarka i Adama Hrycaniuka.

Więcej o: