Sport.pl

Chyliński: Srebro nigdy nie cieszy! Filipovski: Złoto zawsze wygrywa zespół! [WIELKA GALERIA MISTRZÓW]

Koszykarze Stelmetu Zielona Góra najlepsi i najszczęśliwsi w Polsce, a ich kibice najgłośniejsi i najszczęśliwsi. We wtorek wieczorem jedni i drudzy zwieńczyli złotą robotę. Wygrana 75:69 dała Stelmetowi złoto. Zobaczcie, jak to wyglądało, poznajcie pierwsze komentarze.
Na początek walczący, ale złamany PGE Turów.

- Srebra się nie wygrywa. Srebro dostaje przegrany w finale. Dlatego to miejsce nie cieszy - wyznał snajper Michał Chyliński. - Mistrzostwo to jest coś! A wicemistrzostwo? Może zacznę doceniać za jakiś czas. Teraz radości to nie daje. Może kiedy człowiek trochę ochłonie, dotrze świadomość, że to też był jakiś wyczyn. Jednak dziś pozostaje gratulować zwycięzcom. Rozegraliśmy dobrą serię, kibice mieli na co patrzeć. Prowadziliśmy w tej serii 2:0 i wierzyliśmy, że obronimy mistrzostwo. Dlaczego się nie udało? Kluczowy był trzeci mecz. Stelmet znalazł na nas sposób, zasłużył na złoto.

Trener Miodrag Rajković: - Tak, to była dobra seria, a złoto dla Stelmetu w pełni zasłużone. Nasi rywale nie zwątpili w siebie, gdy przegrywali 0:2. Grali dobrze, a Quinton Hosley zapracował na tytuł MVP finałów. W trzech z tych sześciu spotkań robił różnicę i miał wielki wkład w funkcjonowanie całej drużyny. Jestem dumny z tego, że mogłem prowadzić Turów, współpracować ze wspaniałymi zawodnikami. Za nami trzy najlepsze lata w dziejach klubu. Były medale, mistrzostw, Euroliga, superpuchar, Eurocup, VTB. Zmiany, jakie zaszły w tym sezonie, nie ułatwiły nam obrony złota, bo trzeba było przestawić skład. Ale to już za nami. Życzę zawodnikom, żeby teraz odpoczywali.

Zawsze skromny ojciec triumfu Stelmetu - trener Saso Filipovski: - Jestem dziś najszczęśliwszy, ale bardzo chcę kibicom podziękować, bo nam pomogli, zawodnikom, bo to oni wygrali i bez nich moje marzenie nie mogłoby się spełnić. Podziękowania należą się też oczywiście moim współpracownikom, asystentom, wszystkim ludziom w klubie, którzy pracują poza boiskiem. Dzięki nim my mogliśmy się koncentrować na meczach i treningach. Dziękuję!

Kamil Chanas, już nie taki młody, ale wciąż junak: - Też jestem strasznie szczęśliwy, wszyscy się cieszymy. Dziękuję drużynie, trenerom, klubowi. Za nami długi i trudny sezon. Właśnie zdobyłem swój czwarty medal w barwach zielonogórskiej drużyny. Dwa z nich są złote. Wspaniała sprawa!

Więcej o:
Skomentuj:
Chyliński: Srebro nigdy nie cieszy! Filipovski: Złoto zawsze wygrywa zespół! [WIELKA GALERIA MISTRZÓW]
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX