Sport.pl

Falubaz - Unia: Daleko od zdrowia, ale z widokami na wielki mecz

Tydzień po kapitalnych lubuskich derbach kibiców żużla w Zielonej Górze czeka coś z żużlowej klasyki. SPAR Falubaz podejmie leszczyńskie "Byki". Czy wyjdzie z tego dobry i zwycięski dla zielonogórzan mecz? Może być różnie, bo żużlowców Falubazu gnębią kontuzje.
Niedzielne starcie zielonogórskich żużlowców z Fogo Unią Leszno rozpocznie się o godz. 17. Stadion przy W69 z pewnością wypełni się kibicami w podobnym stopniu jak podczas lubuskich derbów. Starcie SPAR Falubazu ze Stalą Gorzów oglądało 16 tysięcy fanów czarnego sportu. A było co oglądać, derby były porywające. Podobnie może być w najbliższą niedzielę. Dojdzie przecież do konfrontacji dwóch najlepszych - jak dotąd - drużyn PGE Ekstraligi. Falubaz wygrał wszystkie cztery mecze, Unia też kroczyła od zwycięstwa do zwycięstwa, ale ostatnio "Bykom" trafiła się wpadka. Leszczyński zespół przegrał na własnym torze z rozpędzającymi się z meczu na mecz "Aniołami" z Torunia. Nie zmienia to jednak faktu, że Unia wciąż jest piekielnie mocna. Zresztą podobnie jak Falubaz, a to nam gwarantuje wielkie emocje na zielonogórskim torze. - Oglądałem porażkę Unii. Nie chcę się wtrącać, ale na finiszu coś pokpili na własne życzenie - potwierdził moc zespołu z Leszna Sławomir Dudek, trener Falubazu.

Obie ekipy, choć przewodzą ekstraligowej tabeli, mają ostatnio sporo problemów. W Unii kolejny raz nie wystąpi kontuzjowany Szwed Thomas Jonasson. Do składu wraca jednak - po urazie obojczyka - kapitan zespołu Tobiasz Musielak. Zielonogórzanie przystąpią do meczu osłabieni. Drugi raz w tym sezonie stracili bowiem Grzegorza Walaska. Nad "Gregiem" krąży jakieś fatum. Dopiero co wrócił do ścigania po złamaniu palca, a już nabawił się kolejnego urazu. Znów leczy połamany palec (nie ten, co wcześniej), a dodatkowo ma złamaną kość w nadgarstku. Tegorocznego pechowca znów zastąpi Krzysztof Jabłoński.

- Limit nieszczęść powinniśmy wyczerpać już dawno temu. Ale tak nam się w tym sezonie układa, że co zawody wyłania się komunikat o kontuzji zawodnika z naszej drużyny. Po fajnych niedzielnych derbach w poniedziałek przeżyliśmy szok na wieść o złamanej kości Grześka Walaska. Pierwsze przecieki mówiły, że to już koniec sezonu dla Grześka. Teraz wiemy, że wypada nam ze składu na kilka tygodni, dwa, góra trzy, chociaż pali się do jazdy już dziś - mówił Jacek Frątczak, dyrektor sportowy klubu.

Przedwczoraj wypadek na torze miał też Piotr Protasiewicz. Na szczęście tu obeszło się bez złamań. Cykl zabiegów, maści przeciwzapalne i leki przeciwbólowe powinny postawić go na nogi.

Przedwczoraj na żużlowym torze leżał również Krystian Pieszczek. - Stłuczona kość, stłuczone ścięgno, ale na niedzielę na pewno będzie gotowy - przekazał lekarską diagnozę Frątczak.

Innym problemem Falubazu jest kiepska jazda Andreasa Jonssona. W derbach Szwed zdobył tylko jeden punkt. - Jego niezłe wyniki w cyklu Grand Prix nie odzwierciedlają tego, co dzieje się w polskiej lidze - mówił o Jonssonie Sławomir Dudek, trener Falubazu. - Grzesiek Walasek pożyczył mu motocykl, ale to nic nie pomogło. Jego silniki nie pracują tak jak powinny. Musimy się zastanowić, co z tym fantem zrobić, chcemy mu pomóc z problemami sprzętowymi, bo jeździć na pewno nie zapomniał.

- "AJ" ma zobowiązania w Anglii. Nie ma co liczyć, że stawi się w Zielonej Górze kilka dni przed meczem, by solidnie potrenować. Powinien zjechać do nas w sobotę i wtedy pojeździ. Na wszelki wypadek nie będziemy nic kombinować z torem. Zostanie taki sam, a wszyscy nasi zawodnicy powinni już wiedzieć, jak na nim jechać - orzekł Dudek.

Luki w wiedzy może mieć jedynie Krzysztof Jabłoński, który przed tygodniem nie zmieścił się do składu na lubuskie derby. Ale teraz wskakuje w miejsce kontuzjowanego Walaska. - Krzysiek zapewnia, że jest przygotowany, zresztą jechał tutaj już w meczu z Toruniem. Zdobył wtedy bodaj sześć punktów plus dwa bonusy. Liczymy, że w niedzielę zrobi to samo. Stać go na to, a my więcej nie będziemy oczekiwać - zapowiedział trener Falubazu.

Składy drużyn

Falubaz: 9. Jarosław Hampel, 10. Andreas Jonsson, 11. Aleksandr Łoktajew, 12. Krzysztof Jabłoński, 13. Piotr Protasiewicz, 14. Alex Zgardziński, 15. Krystian Pieszczek.

Unia: 1. Tobiasz Musielak, 2. Nicki Pedersen, 3. Przemysław Pawlicki, 4. Grzegorz Zengota, 5. Emil Sajfutdinow, 6. Bartosz Smektała, 7. Piotr Pawlicki.

Więcej o: