Sport.pl

Stal uzbrojona po zęby przyjedzie na derby do Zielonej Góry?

Zawieszeni za słabe wyniki Matej Zagar i Krzysztof Kasprzak wracają do składu, a trener Stanisław Chomski nie czeka do poniedziałku, tylko podnosi rękawicę natychmiast i bierze odpowiedzialność za wynik niedzielnych derbów w Zielonej Górze - oto coraz bardziej prawdopodobny scenariusz.
Zarząd gorzowskiego klubu żużlowego nie zniósł czterech z rzędu porażek mistrzowskiego składu Stali i urządził drużynie wstrząs. Odsunął ze stanowiska pierwszego trenera Piotra Palucha. Jego obowiązki miał oficjalnie od poniedziałku przejąć rutyniarz w trenerskim fachu Stanisław Chomski.

Drugie uderzenie szefowie klubu wymierzyli w żużlowców: kapitana zespołu Krzysztofa Kasprzaka oraz Słoweńca Mateja Zagara, obaj zostali odsunięci od składu.

Może się jednak zdarzyć, że Kasprzak i Zagar dostali karę bardziej pozorowaną niż rzeczywistą. Bo oto Chomski po pierwszym treningu z gorzowskimi żużlowcami poprosił zarząd klubu o cofnięcie zawieszenia.

- Decyzji szefostwa Stali nie śmiem podważać, ale myślę, że może wyniknąć z niej więcej szkody niż pożytku - komentował na łamach Sportowychfaktow.pl Chomski. I zagrał ze swoimi pracodawcami w szachy... Oficjalnie miał przejąć obowiązki pierwszego trenera zespołu w poniedziałek. Złożył jednak propozycję: Jeżeli zarząd odwiesi Kasprzaka i Zagara, to Chomski stanie na czele drużyny już w niedzielnym meczu derbowym w Zielonej Górze. I chyba nie ma na świecie prezesów, którzy nie poszliby na taki układ. Szykują się zatem derby pełną gębą, a Stal może zamknąć etap pt. "Kryzys".

Początek walki na zielonogórskim torze o godz. 19.30.

Więcej o: