Sport.pl

Jak koszykarze Stelmetu skradli show Globetrottersom [GALERIA]

Anwil Włocławek przyjechał do Zielonej Góry w aureoli pogromcy PGE Turowa Zgorzelec i miał być też groźny dla drugiego z wielkich faworytów ligi. Czy był? Nie! Na boisku rządzili koszykarze Stelmetu. Zagrali przewspaniałe dwie kwarty, a mecz wygrali 87:58.
Normalnie bywa tak: Stelmet wygrywa wszystkie mecze. Ale nie wszystkie zaczyna dobrze. Zdarza się, że potrzebuje kwarty, dwóch, bodźca zagrożenia porażką, żeby podkręcić tempo, poziom agresji i odebrać rywalowi złudzenia. W sobotę stracie z Anwilem potoczyło się inaczej. Kwarta wygrana 25:8 była jak wyścig ferrari z furmanką. Zielonogórska obrona działała tak zabójczo skutecznie, że wśród zielonogórskiej ciszy wyborczej z serca kibica wyrywał się głos: "Saso Filipovski na prezydenta!". To, co szkoleniowiec ze Słowenii w kilka miesięcy zrobił ze Stelmetem, jest jak bajka, w której zawsze wygrywa dobro... lub raczej: dobra zielonogórska obrona.

Kto wie? Może nawet Filipovskiemu szybko zrobiło się trochę żal przeciwników. Bo w pierwszej kwarcie szarpnął się na zmianę, która nie występuje w jego kanonie. I o wiele szybciej niż zwykle dał pograć Maciejowi Kucharkowi. Ale zielonogórska drużyna działała jak w transie. Nie gubiła rytmu, wielkiego zaangażowania w obronie oraz skuteczności.

Kibice mieli obiecany w przerwie promocyjny pokaz dwóch graczy z Harlem Globetrotters. Tymczasem zanim nastała przerwa, w dwie kwarty zielonogórska drużyna spełniła kryteria gry w wymiarze pokazowym. Na ławce Anwilu wywołało to nastrój tak bojowy jak u Gołoty w starciu z Tysonem. Gościom z Włocławka chyba najbardziej marzyło się zejście do szatni. Wszak pod koniec pierwszej połowy tracili do Stelmetu ponad 30 pkt!!! Tak okrutnego prania prawdopodobnie jeszcze nikt nikomu w lidze nie urządził.

Koszykarze Anwilu kompletnie nie potrafili się uwolnić z obronnej presji faworyta. W efekcie brakowało im pozycji do rzutów. Gdyby tak odrobinę przesadzić, to spotkanie przebiegało tak, jakby zespół z Zielonej Góry atakował w pełnym blasku, zaś przy akcjach ekipy z Włocławka ktoś wyłączał światło...

Tylko kapitan gości Konrad Wysocki, zaprawiony w bojach o wysoką stawkę, jakoś się ogarniał i starał ratować punktowy dorobek drużyny przed całkowitą klapą. Tyle że 48:19 po dwóch kwartach to jednak była klapa Anwilu, który miał w Zielonej Górze wydusić z siebie 120 proc. mocy.

Przed sobotnim meczem Filipovskiemu zdarzyło się porównać basket do piłki nożnej. - Koszykówka piękna i ciekawa jest dlatego, że zdobyta przewaga nie gwarantuje zwycięstwa. Tutaj nie zamurujesz się i nie doczekasz do końca meczu, nie wychodząc poza własną połowę - uzasadniał Słoweniec. I trochę nawiązywał do sytuacji, gdy jego koszykarze dość szybko tracili w różnych meczach istotne przewagi. A w sobotę druga połowa meczu też zaczynała się w taki sposób, jakby Anwil wreszcie znalazł narzędzia odpowiednie, by skruszyć mur zielonogórskiej obrony. Wreszcie podjął walkę. Kilka minut, kilka akcji - dawało zapowiedź zwrotu w grze. Co jednak w istocie nie nastąpiło. Stelmet szybko odzyskał koncentrację. I nawet gdy Filipovski oddał finałową kwartę w ręce rezerwowych, zespół z Włocławka niewiele wskórał.

STELMET ZIELONA GÓRA - ANWIL WŁOCŁAWEK 87:58

KWARTY: 25:8, 23:11, 25:22, 14:17

STELMET: Hosley 16 (3), Hrycaniuk 9, Zamojski 6 (2), Cel 6, Koszarek 4 oraz Robinson 13 (2), Chanas 12 (3), Lalić 7, Troutman 6, Kucharek 5 (1), M. Zywert 3, Pełka 0,

ANWIL: Wysocki 13 (1), Crosariol 10, Surmacz 9 (1), Simon 8, Vaughn 0 oraz Eitutavicius 9 (2), Kovacević 3, Witliński 4, Hajrić 2, Krajniewski 0, Raczyński 0,

Więcej o:
POPULARNE
NAJNOWSZE
" /> Zbigniew Boniek zdradza kulisy pożegnania Piszczka: Piłkarze dogadali się ze Słoweńcami [SEKCJA PIŁKARSKA #29] <div id= 
"/> Zbigniew Boniek zdradza kulisy pożegnania Piszczka: Piłkarze dogadali się ze Słoweńcami [SEKCJA PIŁKARSKA #29]
 
  • Kolejne kluby chcą Łukasza Podolskiego! Górnik Zabrze będzie musiał walczyć Kolejne kluby chcą Łukasza Podolskiego! Górnik Zabrze będzie musiał walczyć
  • Legia Warszawa odrzuciła 5 milionów euro za swojego piłkarza! Wschodząca gwiazda Legia Warszawa odrzuciła 5 milionów euro za swojego piłkarza! Wschodząca gwiazda
  • Joanna Jędrzejczyk usunęła Joanna Jędrzejczyk usunęła "sępy". "Menedżer ukradł mi pieniądze, rozstałam się z narzeczonym"
  • Jose Mourinho w mistrzowskiej formie na pierwszej konferencji! Co za odpowiedź Jose Mourinho w mistrzowskiej formie na pierwszej konferencji! Co za odpowiedź