Sport.pl

Gdyby Quinton Hosley był prezesem klubu, to...

...w Stelmecie Zielona Góra prawdopodobnie nie byłoby dziś centra Jure Lalicia, a może także bohatera kilku spotkań ligowych i finałowego starcia o Puchar Polski - Russella Robinsona. Dlaczego?
Robinson i Lalić dołączyli do składu zielonogórskiej drużyny już w trakcie sezonu. Stało się tak, ponieważ trener Saso Filipovski dość stanowczo zgłaszał zapotrzebowanie na załatanie dwóch luk w zespole.

Luka na obwodzie powstała, gdy na początku grudnia ze Stelmetem rozstał się Steve Burtt Jr. Amerykanin skorzystał z oferty hiszpańskiego klubu Montakit Fuenlabrada. W zielonogórskim klubie dostał serdeczne błogosławieństwo na drogę, bo wcześniej współpraca nie układała się po myśli żadnej ze stron.

Półtora miesiąca później polską ligą i wymaganiami zmęczył się wielki Australijczyk Daniel Johnson. Wrócił do ojczyzny. A podobnie jak w przypadku Burtta - koszykarska Zielona Góra nie płakała po tym pożegnaniu.

Niemniej szefowie Stelmetu zareagowali na oba zdarzenia. W miejsce Burtta sprowadzili znanego już w Polsce Russella Robinsona. I, żeby tylko nie zapeszyć(!), ten transfer wypalił. Robinson zwykle dokłada ważne cegiełki do zwycięstw, bywa nawet, że staje się przodownikiem pracy i przebojowo swoim przykładem wyciąga zielonogórską ekipę z opresji, wiedzie do sukcesów.

Chorwat Jure Lalić, który zajął miejsce Johnsona, typem przodownikiem raczej nie bywa. Kibice, zwłaszcza po pierwszych występach nowego centra, trochę kręcili nosami. Ale zdaje się, że trener Saso Filipovski dostał w sam raz kogoś, kogo chciał - zmiennika dla Adama Hrycaniuka, gracza, który bije się w strefie podkoszowej i byle osiłek go nie wystraszy.

Robinson i Lalic już bardzo się przydali - z nimi w drużynie Stelmet objął prowadzenie w Tauron Basket Lidze, w weekend zdobył Gdynia Basket Cup, a przecież najważniejsze dopiero się zacznie. Doświadczeni i wartościowi zmiennicy mogą okazać się bezcenni w play-off, w realizacji misji pt. Odzyskać złoto. Mimo to dziś okazuje się, że inni gracze Stelmetu witali nowych raczej niekoniecznie z entuzjazmem...

W trakcie finałowego turnieju Gdynia Basket Cup as atutowy zielonogórskiej drużyny, polski Scottie Pippen, czyli skrzydłowy Quinton Hosley, udzielił wywiadu dziennikarzowi SportowychFaktów.pl. Wypowiedział kilka zdań o stanie finansów w klubie. Zaznaczał, że ogólnie jest w porządku, z każdym dnie coraz lepiej, choć do ideału jeszcze ciut brakuje.

Skąd zatem teza, że gdyby to Hosley miał decydować o sprowadzaniu do Zielonej Góry nowych graczy, decyzja byłaby na "nie"?

- Rozumiem problemy finansowe, ale klub musi także respektować umowy z zawodnikami. Skoro ktoś się na coś decyduje, to musi wziąć odpowiedzialność. Jeśli masz jakieś zobowiązania wobec zawodników, to w pierwszej kolejności musisz je wypełnić, a dopiero później kontraktować kolejnych graczy. To nie jest dobra sprawa dla koszykarzy, którzy są na miejscu i nie mają uregulowanej sytuacji finansowej, a otrzymują wiadomość, że ktoś dołączy do zespołu. Nie powinno tak być - pouczył klubowych prezesów Hosley na łamach SportowychFaktów.pl.

Co na to prezesi? Janusz Jasiński, właściciel zielonogórskiego klubu, o sytuacji finansowej mówił w trakcie obecnego sezonu już kilka razy i zwykle podobnie. Że trudności, i owszem, występują, że są przejściowe, że nigdy nie jest komfortowo, że na starcie rozgrywek zwykle trzeba trochę ryzykować, że to wewnętrzna sprawa stron umowy i innym od tego wara(!). A w ogóle to dla koszykarzy, którzy dużo zarabiają, bieżące wypłaty nie powinny stanowić kwestii kluczowej. Bo najważniejsze jest, żeby kasa zgadzała się na koniec sezonu - klarował szef Stelmetu. Opinia Hosleya jakby od tego odbiega. Ale chyba jednak nie za daleko? Wszak Amerykanin wciąż gra w Zielonej Górze. I robi to znakomicie.

CAŁY WYWIAD Z QUINTONEM HOSLEYEM NA SPORTOWYCHFAKTACH.PL

Więcej o:
POPULARNE
NAJNOWSZE
" /> Zbigniew Boniek zdradza kulisy pożegnania Piszczka: Piłkarze dogadali się ze Słoweńcami [SEKCJA PIŁKARSKA #29] <div id= 
"/> Zbigniew Boniek zdradza kulisy pożegnania Piszczka: Piłkarze dogadali się ze Słoweńcami [SEKCJA PIŁKARSKA #29]
 
  • Kolejne kluby chcą Łukasza Podolskiego! Górnik Zabrze będzie musiał walczyć Kolejne kluby chcą Łukasza Podolskiego! Górnik Zabrze będzie musiał walczyć
  • Legia Warszawa odrzuciła 5 milionów euro za swojego piłkarza! Wschodząca gwiazda Legia Warszawa odrzuciła 5 milionów euro za swojego piłkarza! Wschodząca gwiazda
  • Wisła inauguruje Puchar Świata w skokach po raz ostatni? Wisła inauguruje Puchar Świata w skokach po raz ostatni? "Koszt byłby o trzy czwarte niższy"
  • Jose Mourinho w mistrzowskiej formie na pierwszej konferencji! Co za odpowiedź Jose Mourinho w mistrzowskiej formie na pierwszej konferencji! Co za odpowiedź