Sport.pl

Trener Śląska: To się nadawało do telewizji! [ZDJĘCIA]

Po dobrym meczu nawet przegrani nie płaczą. Koszykarze Śląska Wrocław żałowali, że narobili na boisku w Zielonej Górze za dużo strat, ale poczuli, że da się dopaść jednego z dwóch wielkich faworytów ligi, i to w jego własnej twierdzy. Można się oczywiście zastanawiać, czy Śląsk dostanie w tym sezonie drugą szansę, by ograć Stelmet na wyjeździe - gdyby miało do tego dojść w play-off, fani już mogą zacierać ręce.
- Szkoda, że kibice koszykówki w całej Polsce nie mogli obejrzeć tego spotkania w telewizji - podsumował sobotni wieczór w Zielonej Górze Emil Rajković, trener Śląska Wrocław. Jego drużyna przegrała ze Stelmetem 70:80. Pojedynek był dobry, momentami szalenie dobry, czasami również szalony... Koszykarze dodawali, że także ciężki.

- Śląsk grał i nadal gra dobrą koszykówkę. Z naszej strony patrząc, szkoda trzeciej kwarty [9:16], bo tak łatwo dopuściliśmy do odebrania prowadzenia. Jednak należą się też brawa. Bo potrafiliśmy to odmienić i wygrać. Bardzo dziękuję kibicom za wsparcie - powiedział Kamil Chanas, który w sobotę walczył przez 10 minut.

Michał Gabiński (15 minut gry i 10 pkt dla Śląska) wskazał przyczynę porażki, mimo to też jakby nieśmiało upomniał się o brawa: - Mieliśmy swój plan, ale w realizacji przeszkodziły nam straty. Było ich stanowczo za dużo, i to zadecydowało o wyniku. Mimo to podjęliśmy walkę. Chociaż przegraliśmy różnicą 10 punktów, udowodniliśmy, że możemy walczyć z takim dobrym zespołem na wyjeździe. Popracujemy nad błędami, które tu popełniliśmy - obiecał Gabiński.

Trener Śląska też nie załamywał rąk nad porażką: - Piękna atmosfera w pięknej hali. A dla moich chłopaków gratulacje za pościg, w którym wyszliśmy na prowadzenie. Tylko szkoda, że nie utrzymaliśmy przewagi do końca - mówił. - A Stelmet? Dobrze wiedzieliśmy, że zagra mocno w obronie. Słowem - spodziewaliśmy się ciężkiego meczu. I taki był.

A teraz człowiek, który chyba mógłby zacząć rozważać start w wyborach prezydenckich w Zielonej Górze, czyli Saso Filipovski, który wprowadził zielonogórską drużynę na ścieżkę zwycięstw: - Dziękuję bardzo kibicom, którzy dali nam dużo energii. Gratulacje dla moich zawodników, którzy walczyli przez 40 minut. Fakt, straciliśmy przewagę 14 punktów, nie grając mądrze. Nie straciliśmy jednak wiary. Daliśmy dziś z siebie wszystko - wyznał Słoweniec. - Graliśmy przeciwko mocnemu rywalowi. Popełniliśmy sporo błędów, ale w takim meczu nie da się inaczej.

Więcej o:
Komentarze (1)
Trener Śląska: To się nadawało do telewizji! [ZDJĘCIA]
Zaloguj się
  • jorn

    Oceniono 6 razy 6

    Oczywiście, że to się nadawało do telewizji i można się było tego spodziewać już przed meczem. W ogóle ludzie układający plan transmisji w Polsacie chyba nie mają zielonego pojęcia o koszykówce! Na stronie PLK znalazłem wczoraj plan transmisji na marzec i okazuje się, że będzie tylko jeden mecz, w którym wystąpi zespół będący obecnie w pierwszej piątce! Toż to idiotyzm!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX