Skąd się wziął sędzia z Kamerunu na meczu Stelmet-Rosa?

Arnauld Kom Njilo był jednym z trzech sędziów boiskowych niedzielnego spotkania koszykarzy Stelmetu Zielona Góra z Rosą Radom. Był też jedynym człowiekiem na boisku, który mógł się poszczycić udziałem w koszykarskich mistrzostwach świata! Dlaczego Kameruńczyk sędziuje mecze Tauron Basket Ligi?
Barwną historię arbitra opisał na łamach "Przeglądu Sportowego" Jakub Wojczyński.

Przed ośmiu laty Arnauld Kom Njilo przyleciał do Polski na międzynarodowy camp sędziowski. I gdy już szykował się do powrotu, złodzieje ukradli mu dokumenty. Kameruńczyk musiał przedłużyć swój pobyt w Polsce. Z czasem uznał, że stało za tym przeznaczenie. Bo w Polsce poznał kobietę, z którą się ożenił i został tu na stałe.

Chociaż w swoim kraju Kom Njilo był już arbitrem o ugruntowanej pozycji, w nowych realiach od zera szedł przez wszystkie szczeble sędziowania. Na początku prowadził spotkania juniorów, a nawet amatorów.

W 2011 r. okręgowy związek koszykówki w Warszawie informował: "Arnauld Kom Njilo (FIBA, Africa), mieszkający na co dzień w Polsce, został włączony do grona sędziów szczebla centralnego. Tym samym zostanie on dopuszczony do egzaminów śródsezonowych. Po ich zaliczeniu prowadzić będzie mecze na poziomie drugiej ligi. Cieszymy się ze spektakularnego sukcesu naszego kolegi, który jednym wielkim skokiem z sędziego okręgowego WOZKosz WM stał się sędzią międzynarodowym. Chyba nikomu do tej pory to się nie udało!".

Z drugiej ligi Kameruńczyk awansował na zaplecze ekstraklasy. I wtedy spotkało go ogromne wyróżnienie - powołanie do sędziowskiej obsady mistrzostw świata seniorów, które na przełomie sierpnia i września br. były rozgrywane w Hiszpanii.

Kom Njilo reprezentował na mistrzostwach sędziowską Afrykę i miał okazję gwizdać m.in. w trakcie występu reprezentacji USA opartej o wschodzące gwiazdy NBA. A po powrocie do Polski także awansował. Od tego sezonu prowadzi mecze w Tauron Basket Lidze. Jak spisał się w niedzielę w Zielonej Górze? Hmm... powiedzmy, że sędziowie mieli trudny mecz do prowadzenia i wybrnęli z opresji średnio. Arbiter z Kamerunu mierzy jednak wysoko. - Euroliga? A czemu nie? A może igrzyska? Nie mogę planować, bo do tej pory wiele rzeczy działo się przypadkiem - rozważał na łamach "Przeglądu Sportowego" Kom Njilo.