Atak hakerów na basket, czyli kto zabrał widok na Emocje

- Transmisja mi padła, a jak u ciebie? - takimi SMS-ami wymieniali się w niedzielny wieczór fani ligowej koszykówki. Na Emocje.TV dało się obejrzeć tylko początek meczu Asseco Gdynia ze Stelmetem Zielona Góra, który zakończył się sensacyjną porażką (68:72) wicemistrzów Polski. I okazało się, że to nie splot okoliczności czy też niewydolność techniczna operatora pozbawiły kibiców widoku na koszykarskie emocje. Doszło do ataku hakerów.
Wyglądało na to, że ktoś przewidział kolejny słabawy występ mocarnego na papierze Stelmetu i może chciał oszczędzić sympatykom basketu w Zielonej Górze przykrych scen. Jednak ludziom, którzy zapłacili za dostęp do transmisji, na pewno nie było do śmiechu. W pierwszej połowie transmisja padła. Na nic zdawało się odświeżanie strony. Byli też tacy, którzy próbowali wykupić nowy kod do transmisji. Wszystko na nic. Emocji nie było widać. O tej samej porze toczyły się też inne spotkania Tauron Basket Ligi i fani innych drużyn także musieli się obejść bez transmisji obrazu.

Jeżeli ktoś w akcie złości wysłał do operatora reklamację, już nazajutrz dostał odpowiedź.

- Chcielibyśmy przeprosić za wczorajsze problemy z dostępem do strony internetowej Emocje.TV. Niedostępność strony była spowodowana sztucznym przeciążeniem, wywołanym przez celowy atak hakerski - wyjaśniał zespół Emocje.TV, zapewniając, że technicznie wszystko po stronie "dostawcy" obrazu miało być OK.

- Nasze serwery są obliczone na przyjęcie znacznie większego zainteresowania kibiców niż to związane ze wczorajszymi meczami Tauron Basket Ligi i wielokrotnie podczas większej liczby odwiedzin strona internetowa działała prawidłowo. Niestety, wczoraj serwery strony internetowej nie poradziły sobie z atakami nadmierną liczbą zapytań, za co chcielibyśmy państwa przeprosić i podkreślić, że była to jednostkowa sytuacja, który nigdy wcześniej się nie zdarzyła - kajali się ludzie z Emocji.TV.

Co z wpłatami za transmisje, których nie dało się zobaczyć?

- Wszystkie transakcje wykonane 2 listopada, za pośrednictwem e-przelewów przez system Dotpay, zostaną automatycznie zwrócone. Środki powinny pojawić się z powrotem na państwa kontach bankowych w ciągu 24 godzin - obiecali operatorzy.

Zostaje jeszcze grupa kibiców basketu, który wybrała płatność poprzez SMS. Oni muszą podać w zgłoszeniu reklamacyjnym: nr telefonu, nr rachunku bankowego, imię i nazwisko oraz dane adresowe właściciela, by odzyskać zapłatę za transmisję.

Czy istnieje groźba, że za tydzień hakerzy znów zabiorą kibicom koszykówki widok na Emocje? - Zapewniamy, że wyciągniemy wnioski z wczorajszych problemów, a nasi informatycy już pracują nad dodatkowym zabezpieczeniem serwerów, przez tego rodzaju sytuacjami - podał zespół Emocje.TV.