Stelmet poznał rywali w Eurocup. Ucieszył się tylko trochę

Rosja, Turcja, Czarnogóra, Łotwa, Grecja - kluby z tych krajów staną na drodze koszykarzy Stelmetu Zielona Góra w grze o awans do drugiej fazy rozgrywek Eurocup. Cykl 10 spotkań wicemistrzowie Polski zaczną 15 października, zakończą 17 grudnia.
Jeszcze wczoraj zielonogórska drużyna starała się przejeść przez uchyloną furtkę do Euroligi. Jednak na turnieju kwalifikacyjnym w Ostendzie zespół Stelmetu na dzień dobry trafił na faworyta - Unics Kazań. Po pasjonującej końcówce wicemistrzowie Polski przegrali 86:90. Później okazało się, że Unics wywiązał się z roli faworyta - wygrał wszystkie kolejne spotkania i dostał się do Euroligi. Koszykarze Stelmetu zostali na jej zapleczu i w poniedziałek poznali wyniki losowania grup.

Zielonogórzanom marketingowo-sentymentalnie marzyło się spotkanie z Zenitem Sankt Petersburg, który zatrudnia Waltera Hodge'a i Dejana Borovnjaka, czyli graczy ze złotego składu Stelmetu 2013. Los chciał jednak inaczej.

Lokomotiw Kubań Krasnodar, Pinar Izmir, Buducnost Podgorica, Ventspils i PAOK Saloniki - oto przeciwnicy zielonogórskiej drużyny w grupie F Eurocup. Grup jest w ogóle sześć, zostały podzielone na dwie konferencje. W każdej grupie wystąpi po sześć ekip i z każdej grupy cztery czołowe zespoły awansują do drugiej fazy. I z takim właśnie zamiarem i celem wicemistrzowie Polski podejdą do cyklu 10 spotkań.

Szefowie Stelmetu oglądali transmisję z losowania w Barcelonie w (nomen omen) zielonogórskim pubie Barcelona. Komentarze nie były entuzjastyczne.

- Losowanie nie satysfakcjonuje mnie w pełni, ale jest dosyć ciekawe. Ja przewidywałem, że trafiłem do grupy śmierci, bo takie mieliśmy ostatnio szczęście. Grupa jest ciekawa, pod względem sportowym i geograficznym. Mamy rywali z różnych krajów. Poziom tych drużyn jest niezły. Turcja i Rosja to na dziś najsilniejsze europejskie ligi. Podgorica to też bardzo dobry zespół. To trzech najtrudniejszych przeciwników, ale nie lekceważymy PAOK-u i Ventsplis. To grupa, w której mamy na pewno szansę powalczyć o wyjście i w której powinniśmy powalczyć - powiedział  Janusz Jasiński, właściciel klubu.

Walter Jeklin, generalny menedżer Stelmetu: - Ta grupa jest dla nas najbardziej wygodna, jeśli chodzi o walkę o awans i o wyjazdy. Można powiedzieć, że nawet trochę się ucieszyliśmy. Teraz tylko od nas zależy, czy jesteśmy w stanie powalczyć i przejść do dalszej fazy

Andrzej Adamek, trener Stelmetu: - Jesteśmy umiarkowanie zadowoleni. Zawsze mogliśmy trafić lepiej lub gorzej. Wszystkie drużyny tureckie i rosyjskie są dobre, więc w sumie było nam obojętne, na kogo trafimy. Skupiamy się na swoich zawodnikach i tym, jak oni będą przygotowani do meczów. Cieszę się, że unikniemy dalekich, długich i męczących podróży.

Druga faza Eurocup z udziałem 32 zespołów (także przegranych w pierwszej fazie euroligowców) zacznie się 6 stycznia, a w niej uczestnicy zostaną podzieleni na osiem grup składających się z czterech zespołów.

Więcej o: