Sport.pl

Wieczorem derby! "Wygramy 50:40", "Wyszarpiemy zwycięstwo"

- Wygramy 50:40 - zapowiada Marek Jankowski, prezes SPAR Falubazu Zielona Góra. Zarządca Stali Gorzów też jest pewny swego. - Wyszarpiemy zwycięstwo - mówi Ireneusz Maciej Zmora. W niedzielny wieczór (początek o godz. 19) żużlowcy z Zielonej Góry i Gorzowa stoczą pierwsze z dwóch starć o finał Enea Ekstraligi. Goście specjalni derbów to: prezes Legii Warszawa Bogusław Leśniodorski oraz członek kadry narodowej polskich skoczków narciarskich Piotr Żyła.
W sezonie żużlowym dla kibiców czarnego sportu z Zielonej Góry i Gorzowa nie ma nic ważniejszego od derbowych pojedynków Stali i Falubazu. Mecze lubuskich drużyn wywołują ogromne emocje. Nie inaczej będzie w niedzielę na zielonogórskim stadionie, gdzie dojdzie do pierwszego derbowego starcia o wysoką stawkę. Gra idzie o finał rozgrywek Enea Ekstraligi, do batalii o złoto awansuje lepszy zespół w dwumeczu. Niedzielne spotkanie rozpocznie się o godz. 19, do rewanżu dojdzie tydzień później w Gorzowie (też o godz. 19).

Szkoda, że to nie finał ligi, ale nie ma co biadolić, przecież każdy derbowy pojedynek niesie ze sobą dawkę wielkich wrażeń. W sezonie zasadniczym zespoły podzieliły się punktami. SPAR Falubaz wygrał w Zielonej Górze 50:40, tak samo jak Stal Gorzów na własnym torze. W dwumeczu był więc remis. Gdyby do takiej sytuacji doszło teraz, do finału awansują gorzowianie, z racji tego, że zajęli wyższe miejsce w tabeli przed fazą play-off.

Więcej szans daje się gorzowianom, mimo że w ich szeregach zabraknie świetnego Duńczyka Nielsa Kristiana Iversena. "Puk" jest kontuzjowany, w tym roku już nie będzie się ścigał, Stal zastosuje tzw. zetzetkę. A to oznacza, że najlepsi zawodnicy gorzowskiej drużyny zyskają po dodatkowym starcie w meczu. - Wszyscy wiemy, ile dawał drużynie Iversen, trudno go będzie zastąpić - powiedział Piotr Paluch, trener Stali. - Szczęście w nieszczęściu, że jest możliwość, abyśmy stosowali za niego zastępstwo zawodnika. Dobrze, że pierwszy mecz jedziemy na wyjeździe.

Z takiego układu zadowolony jest też menedżer SPAR Falubazu Jacek Frątczak: - Jestem przekonany, że decydujący o awansie mecz odbędzie się w Zielonej Górze. Jak pokazuje historia, w spotkaniach ze Stalą korzystniejszy jest dla nas układ: najpierw u siebie, później na wyjeździe.

Marek Jankowski, prezes zielonogórskiego klubu, jasno określa plan, jaki postawił swojej drużynie. - Cel jest bardzo prosty: wygrać dwumecz ze Stalą Gorzów - mówi zarządca Falubazu. - Przy okazji bardzo dziękuję sztabowi szkoleniowemu klubu za zrealizowanie planu na sezon zasadniczy. Był nim awans do play-off. Jesteśmy więc tu, gdzie powinniśmy być, tego właśnie wszyscy oczekiwaliśmy przed rozgrywkami. Mój typ na wynik meczu w Zielonej Górze to 50:40, więc jeśli się spełni, to już przed ostatnim wyścigiem zwycięzca powinien być znany. Wcale nie jesteśmy skazani na porażkę, jak uważają niektórzy eksperci. To derby, tu się jeździ trochę inaczej niż w rundzie zasadniczej, to mecz inny niż pozostałe. Doskonale wiedzą to mieszkańcy ziemi lubuskiej. A że nie jesteśmy faworytami... To może i lepiej.

Zwycięstwo swojego zespołu - nie może być inaczej - typuje prezes Stali Gorzów. - Moim zdaniem wygramy 45:44, a więc rysuje się ciekawy scenariusz - zapowiada Ireneusz Maciej Zmora. - Oto bowiem 15. wyścig, tak sobie to wyobrażam, zadecyduje o losach tego pojedynku. Będzie dramatycznie i ciekawie dla kibiców. Wygramy końcową partię i dosłownie wyszarpiemy zwycięstwo na torze naszych rywali zza miedzy.

SPAR FALUBAZ ZIELONA GÓRA - STAL GORZÓW

Niedziela - godz. 19, stadion przy ul. Wrocławskiej w Zielonej Górze.

SPAR Falubaz: 9. Jarosław Hampel, 10. Aleksandr Łoktajew, 11. Andreas Jonsson, 12. Mikkel Bech Jensen, 13. Piotr Protasiewicz, 14. Adam Strzelec lub Alex Zgardziński, 15. Kamil Adamczewski.

Stal: 1. Krzysztof Kasprzak, 2. Linus Sundstroem, 3. Matej Zagar, 4. Niels Kristian Iversen - zastępstwo zawodnika, 5. Piotr Świderski, 6. Adrian Cyfer, 7. Bartosz Zmarzlik.

Więcej o: