Hampel królem na Smoczyku. Niesamowity mecz z niemożliwym finiszem

Przed wyścigami nominowanymi Unia Leszno wygrywała z Falubazem Zielona Góra 42:36. Gospodarze niedzielnego meczu już byli w ogródku, już witali się z sukcesem w prestiżowym starciu z sąsiadem, mistrzem i wielkim faworytem, aż na finiszu mistrz okazał klasę. A Jarosław Hampel pojechał tak, że mucha nie siada!
To miał być, szlagierowy, zażarty mecz. Osłabiona drużyna z Leszna zaczęła imponująco. Wygrała pierwszy wyścig 5:1, a fani z Zielonej Góry zmartwili się nie tylko kiepskim startem. Ale także tym, że ich ulubieniec Patryk Dudek grzmotnął w bandę, i to w takim miejscu, gdzie nie było dmuchanego przęsła. Młody zielonogórski żużlowiec dość długi nie podnosił się z toru. Dobiegli do niego: lekarz, trener, ojciec. I ku ich uciesze Dudek wstał i pomaszerował do parkingu, a później starał się walczyć.

Walka układała się jednak po myśli kibiców, zawodników i trenera Unii. Chociaż w składzie brakowało Kennetha Bjerre, a zastępujący go Mikkel Michelsen, wystąpił w roli dostarczyciela punktów, lesznianie radzili sobie z faworytem. Po dwóch wygranych wyścigach trafili na poważniejszy opór. Gdy do jazdy wyruszyli Jarosław Hampel i Piotr Protasiewicz, stało się jasne, że Falubaz tanio skóry nie sprzeda. Hampel, który tor w Lesznie zna jak własny, błyskotliwie przedzierał się na prowadzenie nawet wtedy, gdy nie błyszczał refleksem na starcie.

Wydawało się chyba wszystkim obserwatorom meczu, że po gorszym początku mistrzowie Polski szybko odrobią straty. Po pięciu wyścigach przegrywali ledwie 14:16. I liczyli na przełom właśnie w tym momencie. Piotr Protasiewicz i Andreas Jonsson sposobili się, by odebrać gospodarzom prowadzenie. Tyle że dostali zaskakujący cios. Skazywani na pożarcie Grzegorz Zengota i Tobiasz Musielak przywieźli za plecami rutyniarzy Falubazu. I Unia znów odskoczyła. To nie była duża przewaga. Goście złapaliby gospodarzy po jednym lub dwóch udanych wyścigach. Rzecz w tym, że nie mogli się zdobyć na taką miniserię. Stratę odrobili zatem na raty.

Po 11. wyścigu cała zabawa rozkręcała się jakby od nowa, a remis 33:33 zielonogórzanie zawdzięczali szarży w wykonaniu Piotra Protasiewicza i Aleksandra Loktajewa. Szkoda tylko, że radość z zwieńczenia długiego pościgu trwała krótko. Bracia Przemysław i Piotr Pawliccy wykonali wspaniałą robotę, wspaniałą rzecz jasna dla Unii. Po dwóch bratnich sukcesach, na dwa wyścigi przed końcem spotkania drużyna z Leszna wygrywała 42:36. Oczywiście, "Bykom" jeszcze nie wypadało się cieszyć. Jednak w zmartwieniu tkwili żużlowcy Falubazu.

Do pierwszego z nominowanych startów Unia rzuciła juniorski duet. Do pełni szczęścia potrzebowała biegowego remisu. Nie dostała nawet namiastki. Wprawdzie długo zanosiło się na wynik 2:4. Bo na czele stawki mknął Hampel, ale po dwa punkty jechał Piotr Pawlicki. Junior z Leszna popełnił błąd dosłownie na ostatnim wirażu. I to otworzyło zielonogórzanom drzwi do zwycięstwa w Lesznie. Warunek: Hampel i Protasiewicz musieli przywieźć na 5:1 Nickiego Pedersena i Przemysława Pawlickiego. Fani na trybunach dostali zatem widok na porywający finał. Już po pierwszym okrążeniu stadion zamilkł. Radość panowała tylko w sektorach Falubazu. Hampel kończył niedzielny wieczór jako król Smoczyka.

FOGO UNIA LESZNO - SPAR FALUBAZ ZIELONA GÓRA 44:46

FOGO UNIA: Pedersen 8+1 (2,2,3,1,d), Baliński 6+1 (3,1,1,1), Przemysław Pawlicki 10 (1,3,2,3,1), Mikkel Michelsen 0 (0,0, -,-), Grzegorz Zengota 4+1 (1,3,0,0), Tobiasz Musielak 8+3 (3,2,1,2,0), Piotr Pawlicki 8 (1,2,1,3,1).

SPAR FALUBAZ: Patryk Dudek 4+1 (w/u,1,3,0), Aleksandr Loktajew 9+3 (1,2,2,2,2), Piotr Protasiewicz 10 (3,1,0,3,3), Andreas Jonsson 4+1 (2,0,2,0), Jarosław Hampel 16+1 (3,3,3,2,3,2), Kamil Adamczewski 1 (0,1) Adam Strzelec 2 (2,0,0,0).

I wyścig - 5:1 - Baliński, Pedersen, Loktajew, Dudek (w/u) - 5:1

II wyścig - 4:2 - Musielak, Strzelec, Piotr Pawlicki, Adamczewski - 9:3

III wyścig - 1:5 - Protasiewicz, Jonsson, Przemysław Pawlicki, Michelsen - 10:8

IV wyścig - 3:3 - Hampel, Piotr Pawlicki, Zengota, Strzelec - 13:11

V wyścig - 3:3 - Przemysław Pawlicki, Loktajew, Dudek, Michelsen - 16:14

VI wyścig - 5:1 - Zengota, Musielak, Protasiewicz, Jonsson - 21:15

VII wyścig - 3:3 - Hampel, Pedersen, Baliński, Strzelec - 24:18

VIII wyścig - 1:5 - Dudek, Loktajew, Piotr Pawlicki, Zengota, - 25:23

IX wyścig - 4:2 - Pedersen, Jonsson, Musielak, Protasiewicz - 29:25

X wyścig - 3:3 - Hampel, Piotr Pawlicki, Musielak, Strzelec - 32:28

XI wyścig - 1:5 - Protasiewicz, Loktajew, Baliński, Zengota - 33:33

XII wyścig - 5:1 - Przemysław Pawlicki, Musielak, Adamczewski, Dudek - 38:34

XIII wyścig - 4:2 - Piotr Pawlicki, Hampel, Pedersen, Jonsson - 42:36

XIV wyścig - 1:5 - Hampel, Loktajew, Piotr Pawlicki, Musielak - 43:41

XV wyścig - 1:5 - Protasiewicz, Hampel, Przemysław Pawlicki, Pedersen - 44:46