Przewrotu w zielonogórskim baskecie cd. Kolejna głowa poleciała

Mariusz Kaczmarek, legendarny koszykarz Zastalu Zielona Góra, stracił posadę dyrektora w Stowarzyszeniu Koszykówki Młodzieżowej Zastal, które prowadziło m.in. drugoligową drużynę Muszkieterów Nowa Sól.
Kaczmarek należał do frakcji, która odsunęła od władzy starych zarządców SKM i wraz z prezesem Rafałem Rajewiczem wprowadzała swoje porządki.

Istnieją jednak zarzuty, że z tych porządków wynikł tęgi bałagan. Aż SKM znalazł się w fatalnej sytuacji finansowej.

Członkowie klubu kilka miesięcy temu zrzucili Rajewicza ze stołka prezesowskiego. A wczoraj wyszło na jaw, że Rajewicza pozbył się także klub od koszykówki seniorskiej - koszykarski mistrz Polski Stelmet Zielona Góra, gdzie Rajewicz był dyrektorem.

Dziś dowiedzieliśmy się, że zarząd stowarzyszenia odwołał Mariusza Kaczmarka, bliskiego współpracownika Rajewicza, z funkcji dyrektora SKM. Ale Kaczmarek pozostał pracownikiem stowarzyszenia.

Nowym dyrektorem SKM został Damian Worchacz.

- Czytałem na waszym portalu, gdy pytał pan właściciela koszykarskiego Stelmetu o powody rozstania z Rajewiczem. W koszykarskim światku krążą sugestie, że to on doprowadził SKM do ruiny i ta sprawa może skończyć się w sądzie. Właściciel Stelmetu odpowiedział panu, że te dwie sprawy się nie wiążą. Ja jednak sądzę, że są powiązane. Być może one nigdy w pełnym kształcie nie ujrzą światła dziennego. Dziennikarze sportowi nie mają specjalizacji śledczej. Dla mnie trochę szkoda. Bo nie miałem złudzeń co do niskich pobudek działania tego człowieka. I bardzo się dziwię, że działalność pana RR trwała w zielonogórskiej koszykówce aż osiem lat. Aż w końcu ludzie, którym rzeczywiście leży na sercu dobro zielonogórskiej koszykówki, przejrzeli na oczy. I wie pan, ten SKM jest w całej sprawie najważniejszy. Bo hossa Stelmetu może trwać jeszcze rok, dwa, trzy. I nie wiadomo, co z tym będzie dalej. Ale jeśli pogrzebiemy SKM, to stracimy koszykówkę w Zielonej Górze na dobre, czyli na złe - powiedział nam emerytowany trener Leonard Siwicki. Rajewicz z Kaczmarkiem pozbawili Siwickiego posady szkoleniowca w SKM.

Kaczmarek od 1 marca nie jest już dyrektorem w stowarzyszeniu, ale pozostał w szkółce na stanowisku kierownika drugoligowej drużyny Muszkieterów oraz organizatora meczów drużyn młodzieżowych.