Sport.pl

Stelmet pozbywa się dwóch niechcianych koszykarzy

Russell Robinson już na pewno, a R.T. Guinn prawdopodobnie rozstają się ze Stelmetem Zielona Góra. Obaj przed sezonem związali się kontraktami z klubem bez marginesów na okres próbny. Kontrakt Robinsona był dwuletni, a Guinna roczny. Ale sprawy ułożyły się źle. Związek obu koszykarzy ze Stelmetem stał się bardziej formalny niż faktyczny. Na szczęście po kilku miesiącach targów kończy się czas kłopotliwej fikcji.
Stelmet kontraktował Robinsona i Guinna na przełomie lipca i sierpnia. Obaj trenowali w Zielonej Górze, grali w meczach, lecz tylko towarzyskich. W trakcie jednego z nich (przeciwko Olimpii Lublana) Robinson wyleciał z boiska. Amerykanin dostał jeszcze kolejną szansę. Jednak trener i szefowie klubu doszli do wniosku, że zrobili dwa interesy, z których za wszelką cenę należy się wycofać.

Miejsce Robinsona zajął w Stelmecie Erving Walker, a zamiast Guinna pojawił się Vladimir Dragicević. Kłopot zielonogórskiej drużyny polegał na tym, że nie mogła rozwiązać umów z niechcianymi koszykarzami bez konsekwencji finansowych. Agencjom menedżerskim graczy było to nie na rękę. Przez ponad dwa miesiące trwał pat.

- Zgłosiliśmy Guinna do Euroligi i teraz już żaden inny euroligowy klub nie może go zatrudnić. I to jest nauczka. Ale spokojnie, trzeba to załatwić formalnie w sposób grzeczny, taktowny i tak, żeby nas za mocno nie pociągnęło po kieszeni. Takie historie się zdarzają i będą się zdarzały. Mnóstwo klubów na świecie rozwiązuje kontrakty. Różne są tego przyczyny. Zdawało się np., że Robinson to jest nasz ruch najpewniejszy z pewnych. Wszyscy widzieli, że facet w ostatnim finale play-off ciągnął grę PGE Turowa Zgorzelec. Ale latem przytył, zrobił się wolny i nie był dla nas przydatny. Zamiast Guinna dziś mamy Dragicevicia i chyba nikt w Zielonej Górze nie żałuje - mówił pod koniec października Janusz Jasiński, właściciel klubu.

W ubiegłym tygodniu coś w sprawie drgnęło. Robinson wrócił do USA. A wczoraj rzecznik Stelmetu mógł oficjalnie potwierdzić, że kontrakt z tym koszykarzem został wreszcie rozwiązany. Co się dalej stanie z Robinsonem, to już nie jest zmartwienie zielonogórzan. Niemniej może się zdarzyć, że koszykarz wróci do Polski. W portalu SportoweFakty.pl wyjawił, że ma takie oferty.

Co z Guinnem? - Z moich informacji wynika, że temat jest już naprawdę bardzo, bardzo blisko rozwiązania. Ale papiery nie zostały jeszcze podpisane. Zatem dziś tylko tyle mogę na ten temat powiedzieć - przekazał nam Przemysław Piotrowski, rzecznik Stelmetu. Krążą pogłoski, że R.T. Guinn trafi do Izraela i dołączy do drużyny wicelidera ligi Macabi Aszdod.

Więcej o: