Sport.pl

Gdy lider TBL grał z outsiderem - czy to mogło być ciekawe

Mistrzowie Polski nie dali cienia szansy na wyrównaną walkę rywalowi, który ma w tym sezonie problem - szalenie krótką listę zwycięstw i szalenie krótką ławkę rezerwowych. Stelmet Zielona Góra rozgromił w niedzielę we własnej hali Stabill Jezioro Tarnobrzeg 98:69. I tylko proszę nie myśleć, że obyło się tak całkiem bez sensacji...
Na początek ligowego wieczoru koszykarze Stelmetu zachowali euroligową jakość. W pierwszej kwarcie do absolutnych wyjątków należały akcje, które zepsuli. Z 11 rzutów z gry ledwie jeden okazał się chybiony. Rywale utrzymali poziom takiej zabawy ledwie przez półtorej minuty. Później zaczęli się mylić. Dla nich warunki zrobiły się zbyt trudne. Szybko stracili dystans. I kwestii wyniku nie dało się otoczyć żadną zagadką.

Zielonogórscy gracze czuli się chyba komfortowo. Zderzywszy się kilka dni wcześniej z zajadłym oporem defensywnej linii Unicaji Malaga, mogli się poczuć, jakby tym razem ktoś naprzeciwko stawiał namiastkę prawdziwych utrudnień. W każdym razie Stelmet wbijał się w obronę gości niczym nóż w masło. Łukasz Koszarek w kwartę wyrobił normę asyst, na którą cała drużyna przeciwna musiała pracować przez dwie kwarty.

Nie da się jednak obronić teorii, że czas w niedzielnym meczu nieustannie pracował na korzyść gospodarzy. Jeszcze zanim skończyła się pierwsza połowa pojawiły się uszczerbki w jakości. Stelmet okazał ludzkie oblicze. Też popełniał błędy. Koszykarze Jeziora ściągali z atakowanej tablicy całkiem sporo ofensywnych zbiórek i mogli ponawiać akcje. W jakiejś mierze pomogło im to, że trener Mihailo Uvalin szczodrze i sprawiedliwie obdarował wszystkich koszykarzy minutami gry. Wszystkich, oczywiście za wyjątkiem pupila szkoleniowca. David Barlow podpadł i nie dostawał szans. Niemniej zmian w piątce następowało całkiem sporo. A przez dwie kwarty najwięcej grał - czy byście zgadli(?) - najmłodszy w zespole Maciej Kucharek.

Po przerwie w trzeciej kwarcie Stelmet dobił przeciwnika. Mocno bronił, trzymał klasę solidnego ataku, może tylko czasami na siłę forsując akcje, które miały być na pokaz. I oto na ostatnie minuty Uvalin odspawał od ławki Barlowa. Tym samym w meczu lidera z outsiderem jakaś sensacja jednak się zdarzyła. Australijczyk mógł poczuć coś jakby debiutancką tremę. Cud, że zagrywki pamiętał.

STELMET ZIELONA GÓRA - STABILL JEZIORO TARNOBRZEG 98:69

KWARTY: 29:17, 22:17, 27:17, 20:18

STELMET: Dragicević 19, Zamojski 12, Cel 8, Eyenga 8, Koszarek 8 oraz Kucharek 11, Walker 9, Hrycaniuk 8, Barlow 8, Brackins 3, Chanas 4

JEZIORO: Fitzgerald 22, Allen 17, Nowakowski 14, Doaks 6, Krajniewski 2 oraz Łukasiak 6, Rajewicz 2, Patoka 0.

Więcej o:
POPULARNE
NAJNOWSZE
" /> Zbigniew Boniek zdradza kulisy pożegnania Piszczka: Piłkarze dogadali się ze Słoweńcami [SEKCJA PIŁKARSKA #29] <div id= 
"/> Zbigniew Boniek zdradza kulisy pożegnania Piszczka: Piłkarze dogadali się ze Słoweńcami [SEKCJA PIŁKARSKA #29]
 
  • Kolejne kluby chcą Łukasza Podolskiego! Górnik Zabrze będzie musiał walczyć Kolejne kluby chcą Łukasza Podolskiego! Górnik Zabrze będzie musiał walczyć
  • Legia Warszawa odrzuciła 5 milionów euro za swojego piłkarza! Wschodząca gwiazda Legia Warszawa odrzuciła 5 milionów euro za swojego piłkarza! Wschodząca gwiazda
  • Wisła inauguruje Puchar Świata w skokach po raz ostatni? Wisła inauguruje Puchar Świata w skokach po raz ostatni? "Koszt byłby o trzy czwarte niższy"
  • Jose Mourinho w mistrzowskiej formie na pierwszej konferencji! Co za odpowiedź Jose Mourinho w mistrzowskiej formie na pierwszej konferencji! Co za odpowiedź