Sport.pl

Euroliga. Malaga znów bezlitosna dla Stelmetu. Piękne były tylko chwile

14-punktową stratę odrobili mistrzowie Polski i na początku trzeciej kwarty meczu z Unicają Malaga wyszli na prowadzenie. Hala wrzała, a Stelmet Zielona Góra był na dobrej drodze do Top 16 Euroligi. Szczęście trwało chwilę. A pościg kosztował zbyt wysoką cenę. Gdy ważyły się losy meczu, hiszpańscy koszykarze znów, jak w pierwszej rundzie, nie mieli dla Stelmetu litości.
Trener koszykarzy Stelmetu błagał przed meczem, by nie tworzyć atmosfery gry pod szczególną presją. Ale w czwartkowy wieczór wyjątkowe napięcie oraz oczekiwanie sukcesu nagromadziły się pod dachem hali CRS, wypełnionej jak bodaj nigdy w tym sezonie. Dobra passa mistrzów Polski w Eurolidze oraz splot rozstrzygnięć w innych spotkaniach otworzyły okno do Top 16. Żeby jednak okno się nie przymknęło, Stelmet musiał na własnym boisku pokonać Malagę.

Zielonogórski zespół zaczął obiecująco. Nie dał się stłamsić tak jak w pierwszej rundzie. Przez kilka minut grał na remis lub prowadził, jednak gdzieś w połowie pierwszej kwarty Unicaja podwoiła starania, by ułożyć mecz po swojemu. Szacunek budził poziom skuteczności rzutów gości z Malagi. 83 proc. celności prób za dwa punkty - to mogło być coś, co wcześniej w zielonogórskiej hali nie udało się nikomu.

Kapitan Stelmetu Łukasz Koszarek i wszyscy jego koledzy wiedzieli, że rywalom nie wolno zostawiać czystych pozycji. Kłopot zielonogórzan polegał na tym, że przeciwnicy trafiali nawet wówczas, gdy pozycje nie były tak do końca sprzyjające. Wynik małego pojedynku strzelców Przemysława Zamojskiego z Zoranem Dragiciem 8:11 mówił chyba coś więcej ponad to, że w pierwszej kwarcie Słoweniec okazał się skuteczniejszym zabójcą. Sprawniej funkcjonowała cała drużyna z Malagi.

Gdy w drugiej kwarcie obrót rzeczy nadal układał się po myśli gości, z taką tylko różnicą, że ich przewaga straciła wymiar kilku punktów, a zyskał kilkunastu, trener hiszpańskiej drużyny Joan Paza poczuł się chyba za spokojnie. Powprowadzał zmiany, z których wkrótce i w popłochu wycofywał się szybciej, niż zamierzał. Ale i to nie uratowało Malagi. Z 14-punktowego prowadzenia zostało ledwie wspomnienie. Bo Stelmet powtórzył coś, co tydzień wcześniej zrobił już w Monachium.

Wydobytymi skądś rezerwami energii, potężną presją w obronie, kontrami - w ten sposób mistrzowie Polski odrabiali straty. I tak się do tej roboty zawzięli, że z rytmu nie wybiła ich nawet przerwa między pierwszą a drugą połową. Na początku trzeciej kwarty zielonogórski zespół poprzez trójkę Zamojskiego objął prowadzenie 41:40.

Radość pięciu tysięcy ludzi na trybunach trwała jednak ledwie chwilę, bo okazało się, że zryw kosztował zbyt wiele. Stelmet stracił moc. Znów Unicaja rządziła na boisku. Znów tworzyły się rzutowe okazje, znów ręka nie zawodziła snajperów Malagi. Gdy zaś zawodziła, zostawała jeszcze obrona. Stelmet niewiele mógł przeciw niej zdziałać. Nie poszalał MVP ostatniej euroligowej kolejki Vladimir Dragicević. W ogóle nie było w tym okresie atutów Stelmetu. Erving Walker ratował zespół w ostatnich sekundach trzeciej kwarty trafieniem z dystansu. Gdyby to się nie udało, Malaga nie wypuściłaby gospodarzy z dychy, zdobywszy przy tym dwa razy więcej punktów.

- Gdzie jest słynna trzecia kwarta? - pytali kibice Stelmetu. Cóż, może została w Monachium, a może jednak poprzeczka została powieszona za wysoko i oczekiwaliśmy od Stelmetu zbyt wiele...

Na kilka minut przed końcem spotkania nie istniały już wątpliwości. Stelmet się starał, tyle że obronna skuteczność oraz ofensywne akcje gości momentami były tak dobre, że gospodarzom opadały ręce.

To jednak nie koniec Euroligi dla Stelmetu. Zostały jeszcze trzy kolejki.

STELMET ZIELONA GÓRA - UNICAJA MALAGA 67:84

KWARTY: 18:24, 19:13, 12:20, 18:25

STELMET: Zamojski 21 (5), Dragicević 13, Eyenga 12, Koszarek 6 (1), Cel 6 oraz Walker 7 (1), Hrycaniuk 2, Kucharek 0, Sroka 0, Chanas 0, Brackins 0.

UNICAJA: Dragić 21 (2), Caner-Medley 18 (1), Hettsheimeir 9, Calloway 5 (1), Suarez 4 (1) oraz Toolson 8 (2), Granger 7 (1), Stimać 6, Vidal 2, Vazquez 2, Kuzminskas 2, Sabonis 0.

Więcej o:
POPULARNE
NAJNOWSZE
" /> Zbigniew Boniek zdradza kulisy pożegnania Piszczka: Piłkarze dogadali się ze Słoweńcami [SEKCJA PIŁKARSKA #29] <div id= 
"/> Zbigniew Boniek zdradza kulisy pożegnania Piszczka: Piłkarze dogadali się ze Słoweńcami [SEKCJA PIŁKARSKA #29]
 
  • Kolejne kluby chcą Łukasza Podolskiego! Górnik Zabrze będzie musiał walczyć Kolejne kluby chcą Łukasza Podolskiego! Górnik Zabrze będzie musiał walczyć
  • Legia Warszawa odrzuciła 5 milionów euro za swojego piłkarza! Wschodząca gwiazda Legia Warszawa odrzuciła 5 milionów euro za swojego piłkarza! Wschodząca gwiazda
  • Joanna Jędrzejczyk usunęła Joanna Jędrzejczyk usunęła "sępy". "Menedżer ukradł mi pieniądze, rozstałam się z narzeczonym"
  • Jose Mourinho w mistrzowskiej formie na pierwszej konferencji! Co za odpowiedź Jose Mourinho w mistrzowskiej formie na pierwszej konferencji! Co za odpowiedź