Sport.pl

Mistrzowie Polski dopadli Montepaschi! Jest wygrana w Eurolidze

Tylko do trzech trwało odliczanie w oczekiwaniu na pierwsze zwycięstwo Stelmetu Zielona Góra w koszykarskiej Eurolidze. W debiucie przeciwko Bayernowi Monachium i po tym w starciu z Unicają Malaga zielonogórzanie dostawali straszne lanie. I nie zanosiło się, by mogli w tym towarzystwie coś zdziałać. A jednak! W trzeciej kolejce koszykarze Stelmetu dopadli Montepaschi Siena i ograli 73:65.
Uwzględniwszy dwa wcześniejsze mecze Stelmetu w Eurolidze oraz poniedziałkową porażkę z Energą Czarnymi Słupsk, początek piątkowego spotkania wyglądał wręcz sensacyjnie. W wyjściowej piątce do walki ruszył Amerykanin Craig Brackins. I trzeba mu przyznać, że ze swojej szansy starał się skorzystać ambitnie. Wcześniej zaliczał tylko krótkie i pełne omyłek epizody. Tym razem przydawał się w ataku i obronie.

Z większym niedowierzaniem kibice w hali CRS przyjmowali ogólny układ walki. Bo tym razem zielonogórzanie wygrywali. Nie dało się zarzucić, że polski zespół gra na tle rywali za wolno czy też za mało agresywnie. Przeciwnie. Włosi nie mieli na boisku w Zielonej Górze lekkiego życia. Obrona gospodarzy sprawiała gościom problem. W następstwie tego Stelmet zyskiwał okazje do kontr. Ważniejsze było jednak to, że pierwszy raz w Eurolidze mistrz Polski rozgrywał ataki bez presji pościgu za przeciwnikiem. I mógł działać rozważniej, z marginesem na błąd. Tym bardziej że Włosi też się mylili. Dość konsekwentnie rzucali ze skrzydeł, licząc na trafienia trzypunktowe. Uparli się wręcz, by grać w ten sposób. Przez dwie kwarty oddali aż 20 dystansowych prób. Ale pomyłek mieli naprawdę sporo. I dla mistrzów Polski ich upór okazywał się w sumie korzystny.

Po pierwszej połowie Stelmet wygrywał 35:27. Trzymał się dość pewnych środków: obrony z zastawianiem dostępu do własnej tablicy, a w ataku polegał na akcjach, które z wypracowanych pozycji kończyli Christian Eyenga i Vladimir Dragicević.

Gdy jednak na początku drugiej połowy gościom wpadły dwie kolejne trójki, trener Mihailo Uvalin natychmiast wezwał swoich graczy na odprawę. Bo w minutę z przewagi został ledwie symboliczny punkt (35:34).

Stelmet potrzebował czasu i ciężkiej pracy w obronie, by znów odskoczyć. Ale dopiął swego. Ograniczył poczynania najgroźniejszego strzelca rywali - Daniela Hacketta. MVP ostatnich finałów ligi włoskiej w pierwszej połowie oddał ledwie jeden rzut. W drugiej poszło mu lepiej, jednak dla Stelmetu kluczem było to, że stale zmuszał graczy Montepaschi do tego, by to oni gonili. Goście z Włoch próbowali coś zmienić. Gdy zrozumieli, że za chwilę mogą gorzko żałować i zostać w grupie C Euroligi jedynym zespołem bez zwycięstwa, bronili zacieklej niż w pierwszej połowie. W ataku okazali się naprawdę uparci. 35 rzutów z dystansu mogła nie oddać wcześniej żadna z drużyn na parkiecie hali CRS. Tyle że koszykarze Montepaschi nic na tym nie zarabiali. Bo nawet gdy po kolejnej serii pudeł wpadały im dwa rzuty o wartości trzech punktów, kapitan Stelmetu Łukasz Koszarek odpowiadał trójkami na trójki. A w końcówce cała zielonogórska drużyna wykazała się opanowaniem i rutyną. Nie spanikowała przy próbach nacisku i krycia na całym boisku. Gdy Przemysław Zamojski wybrnął z trudnej akcji i umieścił piłkę w koszu, gościom opadły ręce. Wiedzieli, że to już meczbol, mimo że do końca zostawały jeszcze jakieś sekundy.

STELMET ZIELONA GÓRA - MONTEPASCHI SIENA 73:65

KWARTY: 16:13, 19:14, 14:17, 24:21

STELMET: Koszarek 15, Eyenga 13, Dragicević 12, Zamojski 9, Brackins 6 oraz Barlow 7, Walker 7, Hrycaniuk 4, Sroka 0, Chanas 0.

MONTEPASCHI: Carter 16, Hackett 12, Ortner 4, Hunter 2, Green 2, oraz Rochestie 11, Ress 8, Viggiano 7, English 3.

Więcej o:
POPULARNE
NAJNOWSZE
" /> Zbigniew Boniek zdradza kulisy pożegnania Piszczka: Piłkarze dogadali się ze Słoweńcami [SEKCJA PIŁKARSKA #29] <div id= 
"/> Zbigniew Boniek zdradza kulisy pożegnania Piszczka: Piłkarze dogadali się ze Słoweńcami [SEKCJA PIŁKARSKA #29]
 
  • Kolejne kluby chcą Łukasza Podolskiego! Górnik Zabrze będzie musiał walczyć Kolejne kluby chcą Łukasza Podolskiego! Górnik Zabrze będzie musiał walczyć
  • Legia Warszawa odrzuciła 5 milionów euro za swojego piłkarza! Wschodząca gwiazda Legia Warszawa odrzuciła 5 milionów euro za swojego piłkarza! Wschodząca gwiazda
  • Wisła inauguruje Puchar Świata w skokach po raz ostatni? Wisła inauguruje Puchar Świata w skokach po raz ostatni? "Koszt byłby o trzy czwarte niższy"
  • Jose Mourinho w mistrzowskiej formie na pierwszej konferencji! Co za odpowiedź Jose Mourinho w mistrzowskiej formie na pierwszej konferencji! Co za odpowiedź