Sport.pl

Powstał sztuczny kort, jest też plan na balon

Zamiast nieomal zupełnie bezużytecznego placu asfaltowego pojawił się barwny kort ze sztuczną nawierzchnią i oświetleniem. Pierwsze gry będą tu możliwe już w przyszłym tygodniu. MOSiR Zielona Góra zapłaci wykonawcy firmie Hemet 50 tys. zł. - Okazja! - przekonuje dyrektor ośrodka. - Normalnie, bez promocji, taki kort kosztowałby nas 100 tys. zł.
Sztuczna nawierzchnia i oświetlenie to dla tenisistów szansa na dłuższy sezon. Mączka ceglasta, a takie korty dominują w Zielonej Górze i okolicach, jest o wiele bardziej wrażliwa na deszcz i chłód.

MOSiR marzy o dużej tenisowej inwestycji na cztery zadaszone kortami. W oparciu o ministerialny program w Polsce ma powstać 16 tego typu obiektów. Zanim jeden z nich wzniesie się w Zielonej Górze, MOSiR zagospodarował plac asfaltowy, na którym tylko nieliczni decydowali się na próby gry.

- Powierzchnia została wyrównana. Najpierw poszła wylewka, a na nią sztuczna wykładzina Hemetu. Dojdzie jeszcze ogrodzenie i oświetlenie. I za kilka dni oddamy boisko do użytku. O obłożenie jestem spokojny. Zapotrzebowanie na korty jest ogromne. A na tym będzie można grać, gdy tzw. ziemne korty np. zaleje deszcz - tłumaczy Robert Jagiełowicz, dyrektor MOSiR w Zielonej Górze.

Jeden nowy kort nie zmieni sytuacji zielonogórskich tenisistów, którzy najbardziej narzekają zimą. Bo w mieście nie ma hali z tenisowej z prawdziwego zdarzenia. Ale to ma się zmienić. I to niebawem, o ile ośrodek przy ul. Wyspiańskiego zostanie nakryty balonem i pod nim znajdą się cztery korty. Dzierżawca ośrodka Maciej Radziemski: - Jest w Polsce firma, która produkuje takie balony i w kilkadziesiąt godzin montuje w dowolnym miejscu. Nie mogę jeszcze zagwarantować, że u nas się uda. Jednak taki plan rzeczywiście istnieje, pewne ustalenia także. I sporo formalności udało się załatwić. Teraz czekam, bo nie wszystko w tym przedsięwzięciu zależy ode mnie - mówi.

Amatorzy tenisa wiedzą jednak swoje i już zapisują się na granie pod balonem, którego póki co jeszcze nie ma. Nieoficjalnie słychać też, że godzina popołudniowej lub weekendowej gry ma tam kosztować 60 zł.