Sport.pl

Unibax Toruń znów zadziwia. Zapowiada kupno miejsca w ekstralidze

Taką koncepcją torunianie mieli straszyć podczas spotkania działaczy klubów ligi żużlowej. Wszystko wyjawił Marek Jankowski, prezes zielonogórskiego klubu.
To z finałowego rewanżu ze Stelmetem Falubazem Zielona Góra torunianie zrezygnowali. Oddali mecz i złoty medal walkowerem. Na tym skandal się nie skończył, ale dopiero rozpoczął. Później doszło m.in. do:

- oświadczenia Adriana Miedzińskiego, żużlowca Unibaksu, wskazującego, iż zespół chciał wystartować, ale zabroniła mu tego rada nadzorcza klubu,

- żądania Unibaksu, by - ze względów formalnych - walkowerem ukarać Stelmet Falubaz i wypłacić dla Torunian 100 tys. zł kary od zielonogórzan

- wniosku, by zawiesić pracę Komisji Orzekającej Ligi - ta ma ustalić wymiar kary dla torunian.

A kary dla Unibaksu mogą być wyjątkowo ostre - chce tego żużlowe środowisko, a trudno spodziewać się pobłażliwości po Polskim Związku Motorowym. Najwyższą formą ukarania torunian może być nawet degradacja do I ligi.

Jak się okazuje - Unibax ma na to już plan. Tak twierdzi Marek Jankowski, szef zielonogórzan, torunianie mieli o tym mówić podczas spotkania szefów klubów ligi, do którego doszło w tym tygodniu. Jankowski w TVP Sport mówił m.in., że klub z Zielonej Góry będzie domagał się od Unibaksu 2 mln zł odszkodowania za straty przy okazji finału. Dodał też, że nie jest zwolennikiem tego, by torunian ukarać degradacją, ale zapowiedział, że działacze z Pomorza grozili, iż mają na wypadek degradacji swój plan. Mieliby w takiej sytuacji kupić beniaminka ekstraligi, gdańskie Wybrzeże. Jankowski komentował to, m.in. zastanawiając się, co zrobiliby w takiej sytuacji kibice z Gdańska, którzy mieliby jeździć na mecze do Torunia.

Materiał z nagraniem był w serwisie TVP Sport, ale ze strony już zniknął. O sprawie napisał też "Przegląd Sportowy", jednak i tego materiału na jego stronie internetowej już nie ma.

Co na to prezes gdańskiego klubu Robert Terlecki? - A może działacze z Torunia wykupią Stelmet Falubaz i upieką dwie pieczenie na jednym ogniu: pozostaną w ekstralidze i będą przy okazji aktualnymi mistrzami Polski. To chyba dla Unibaksu lepsze rozwiązanie i takie im proponuję - mówił Terlecki w rozmowie z trojmiasto.sport.pl. - A tak na poważnie, ręce opadają, jak się słyszy niektóre pomysły i nawet ciężko mi takie absurdy komentować. Mogę tylko powiedzieć, że nikt się ze mną w tym temacie nie skontaktował i raczej nie skontaktuje. Być może działacze z Torunia proponowali takie rozwiązanie obecnym na spotkaniu prezesom innych klubów ekstraligi, ale tego nie wiem, gdyż nie zostałem na nie zaproszony. Po prostu były tam poruszane sprawy dotyczące poprzedniego sezonu, więc moja obecność nie była tam niezbędna.

Więcej o: