Sport.pl

Mistrzowie Polski dzielni przez trzy kwarty. W ostatniej klęska 5:23

Ważna próba sił przed ważnym sezonem: Stelmet Zielona Góra przegrał w sobotę na turnieju we Wrocławiu ze EA7 Emporio Armani Mediolan 60:71. Mistrzowie Polski prowadzili przez trzy kwarty. W czwartej nie istnieli.
Stelmet mierzył się z rywalem z najwyższej półki. Emporio Armani Mediolan sposobi się do tego, by wygrać ligę włoską i powalczyć w Eurolidze. Zielonogórscy gracze mówili przed meczem, że to najtrudniejszy przeciwnik ze wszystkich, z jakimi spotykali się do tej pory w meczach przedsezonowych. Wydawało się, że zwycięstwo jest niemal nieosiągalne. Tymczasem... Pierwsza połowa to był popis Stelmetu. W ataku grali dobrze, w obronie nawet bardzo dobrze. Wynik po dwóch kwartach - 34: 25. W tym okresie Włosi dostali tylko jedną czystą pozycję i za trzy punkty trafił C.J. Wallace. Pozostałe trafienia koszykarzy z Mediolanu wynikały z przepychanek pod tablicami oraz trudnych rzutów z półdystansu.

Świetnie bronili Adam Hrycanik i Craig Brackins. Ekipa z Mediolanu przez kilka minut nie potrafiła zdobyć choćby punktu. Stelmet wygrywał też walkę o zbiórki. A w tej dziedzinie królował Brackins.

Dobra passa Stelmetu skończyła się w drugiej połowie. Jeszcze w trzeciej kwarcie zielonogórzanie trzymali się na prowadzeniu. Ale w czwartej zupełnie stracili moc i skuteczność. Rywale bezlitośnie to wykorzystali, karcąc mistrzów Polski trafieniami z dystansu. I to właśnie czwarta kwarta nie pozwoliła się ucieszyć z triumfu nad gigantem z Włoch.

STELMET ZIELONA GÓRA - EA7 EMPORIO ARMANI MILANO 60:71

KWARTY: 18:9, 16:16, 21:23, 5:23

STELMET:
Eyenga 15, Brackins 10, Hrycaniuk 9, Koszarek 7, Zamojski 6, Barlow 5, Sroka 3, Guinn 2, Cel 2, Robinson 1, Walker 0.

W niedzielę zielonogórzanie zagrają o trzecie miejsce w turnieju. Ich przeciwnikiem będzie przegrany z sobotniego starcia Śląsk Wrocław - PGE Turów Zgorzelec.

Więcej o: