Sport.pl

Nowa hala tenisowa w Zielonej Górze? Pod jednym dachem z lekkoatletami

Zielona Góra chwyta zapowiedź ministerialnego projektu: nowa hala tenisowa w każdym województwie. Prezydent miasta Janusz Kubicki: - Gdy tylko o tym usłyszałem, pojechałem do Warszawy zgłosić, że będziemy gotowi i podejmiemy wyzwanie. Teraz trzeba trzymać kciuki, żeby program wypalił - mówi.
Nowa hala z czterema zadaszonymi kortami stanęłaby na terenie MOSiR po sąsiedzku z halą lekkoatletyczną, w sumie nawet nie po sąsiedzku, tylko pod jednym dachem.

- Bo trzeba już wybiegać w przód i myśleć o kosztach utrzymania. Węzeł grzewczy, portier, wejście, szatnie, itp. - w niektórych wypadkach tych rzeczy nie trzeba by powielać. Wchodzisz do jednego obiektu. Na prawo masz lekkoatletykę, a na lewo tenis - zakłada Kubicki.

Latem br. na fali entuzjazmu po "polskim Wimbledonie" minister sportu Joanna Mucha ogłosiła, że czas na dużą inwestycję w tenis. Wynikającą z klimatu oraz marnej infrastruktury zimową dziurę szkoleniową miałyby załatać nowe hale o lekkiej konstrukcji - po jednej w każdym z 16 województw. W Polsce nie brakuje bowiem kortów na wolnym powietrzu. Problem pojawia się, gdy pada lub robi się zimno. Bo korty w hali to rarytas.

O ile program w ogóle ruszy, ministerstwo ma sfinansować połowę inwestycji tym partnerom, którzy będą mieli teren oraz pieniądze na drugą połowę.

- Teren, o którym mówimy, należy do MOSiR. Tu nie będzie problemu. A rozbudowę hali chcielibyśmy poprowadzić dwutorowo: nowa część tenisowa i powiększenie lekkoatletycznej. I o tym także już rozmawiałem w centrali, bo chodzi rzecz jasna o pieniądze, które lepiej pozyskać z ministerstwa, niż wykładać samemu. Lekkoatleci zyskaliby m.in. zadaszoną arenę treningową do skoku o tyczce, oraz dłuższą i szerszą bieżnię - zapowiada Kubicki. - A baza MOSiR zyskałaby na ofercie, jakości, funkcjonalności.

Czterokortowe hale z programu Muchy mają służyć przede wszystkim szkoleniu młodych tenisistów. I nie będą wyłożone nawierzchniami wielofunkcyjnymi - jak np. hala tenisowa WOSiR w Drzonkowie, tylko podłogą stricte do gry w tenisa. Godziny wolne od treningów mogliby wykorzystywać amatorzy.

Zielona Góra nie dochowała się jeszcze swojego Janowicza, ale szkolenie tenisistów prowadzą dwa kluby. Istnieje też silny ruch tenisa w wydaniu amatorskim. W najbliższy weekend w trzech różnych ośrodkach obędą się trzy odrębne turnieje dla amatorów! A sam Janowicz wystąpił w zielonogórskiej arenie CRS, gdy miasto pozyskało prawo organizacji meczu Polska - RPA o Puchar Davisa. W przyszłym roku prezydentowi i dyrektorowi MOSiR Robertowi Jagiełowiczowi marzy się występ w hali CRS Agnieszki Radwańskiej i jej siostry Urszuli. Już o to zabiegają. Czy do tego czasu staną w mieście ściany nowej hali tenisowej?

- Jeżeli program ruszy, nasza kandydatura będzie brana pod uwagę. Zgłosiliśmy się i czekamy. Póki co, tyle można było zrobić - mówi prezydent Zielonej Góry.

Prezes Polskiego Związku Tenisowego miał obiecać Kubickiemu, że poprze zielonogórską kandydaturę na lokalizację nowej hali. Jeżeli ministerstwo pójdzie za tym wskazaniem, konieczna będzie także zgoda miejskich radnych na nowy wydatek.

Hala lekkoatletyczna MOSiR

Powstała w 1979 r., ale była od tego czasu remontowana i rozbudowana (1996 r.). Mieści bieżnię lekkoatletyczną, dwa korty, na których jednak próby ostrzejszej gry grożą zderzeniem ze ścianą. W środku są szatnie, natryski oraz pomieszczenie z czterema pomostami do dźwigania ciężarów. Obiekt służy jednak nie tylko lekkoatletom, tenisistom i sztangistom. Na zajęcia wychowanie fizycznego do hali lekkoatletycznej MOSiR przychodzą uczniowie zielonogórskich szkół oraz studenci Uniwersytetu Zielonogórskiego. Zimą odbywają się tu także m.in. treningi bramkarskie UKP.