Trener Stelmetu komentatorem i rywalem Stelmetu

Ligowych spotkań koszykarzy Stelmetu Zielona Góra już nie zobaczymy w TVP Sport. Na pięć lat prawa do transmisji z basketu przejęły kanały sportowe Polsatu. A jednym z komentatorów ekspertów na usługach Polsatu Sport został trener Tomasz Jankowski, który przez kilka lat pracował w sztabie Zastalu i Stelmetu Zielona Góra. W czerwcu po mistrzowskim sezonie, ku zaskoczeniu i rozżaleniu ?Jankesa?, zielonogórzanie nie zaproponowali mu kolejnego kontraktu.
Rozumiem, że teraz nie omieszka pan przy najbliższej komentatorskiej okazji wbić jakiejś szpili, że np. w zielonogórskiej drużynie wyraźnie widać brak mądrej myśli na ławce trenerskiej? - zagadujemy Jankowskiego, który po rozstaniu z Zieloną Górą znalazł zatrudnienie w drugoligowym GTK Gdynia.

- Cha, cha, cha. Obiecuję, że nie. Zresztą chyba nie będę miał aż tak wiele okazji do komentowania spotkań Stelmetu. Szczegóły dopiero ustalamy, ale jeśli chodzi o komentatorów, liga podzieli się na północ i południe. Ja będę komentował mecze, gdy w roli gospodarzy zagrają drużyny z północy Polski. Stelmet znalazł się na południu w grupie drużyn przypisanych do Mirosława Noculaka. Oczywiście Stelmet będzie przyjeżdżał na północ, więc siłą rzeczy czeka mnie praca także przy występach zespołu z Zielonej Góry. Ale powiem panu jeszcze jedną ciekawostkę. Od tego sezonu pozmieniały się zakresy grup regionalnych drugiej ligi. I pierwszy raz Trójmiasto znalazło się w jednej grupie z woj. lubuskim, a zatem moje GTK z rezerwami zielonogórskiego Stelmetu w Nowej Soli. Będziemy się bić!

Czyli czekają pana trenersko-komentatorskie powroty sentymentalne?

- Tak jest. Pracy będzie sporo, już zaczęliśmy przygotowania. Ale lepszy nadmiar pracy niż jej brak - mówi Jankowski.

Polsat wziął męską koszykówkę hurtem: pokaże ligę, reprezentację, krajowy puchar, superpuchar, mecz gwiazd. Jeden mecz kolejki trafi na antenę otwartego Polsat Sport News. Liga ma być także dostępna dla internautów poprzez ipla.tv, a oprócz Jankowskiego i Noculaka przy mikrofonach zasiądą: Adam Romański i Marcin Muras.

Czy na przenosinach z TVP do Polsatu zyska koszykówka i jej kibice?

- Polsat ma dość bogatą ofertę poza piłkarską, w której prym wiedzie siatkówka, ale swoje miejsce ma także piłka ręczna, tenis, sporty walki. Nawet przy kilku antenach może powstawać problem jak umiejscowić w ramówce mecz PLK. Jeśli transmisje będą przeprowadzane w kanale głównym, czyli Polsacie Sport, można zapomnieć o transmisjach na przykład o godz. 20. Bo w dni weekendowe pora ta jest zarezerwowana dla wydarzeń, które przyciągają większą widownię. To już nie TVP Sport, gdzie stacja miała znikomą liczbę praw i dzięki temu koszykówkę można było wcisnąć w dobrą wieczorną godzinę. Jedynym ratunkiem dla ligi są otwarte transmisje w Polsat Sport News, gdzie lecą z reguły spady po kanałach premium. W tym jest akurat szansa dla koszykówki, która dla Polsatu jest po prostu jedną z wielu tanich inwestycji. Nie sprawdzi się, trudno, zarobi się na czymś innym - czytamy na blogu Ostatni w rotacji.

Dla fanów Stelmetu i basketu w całej Polsce istotna jest jeszcze informacja o transmisjach z występów zielonogórskiej drużyny w Eurolidze. - Ciągle czekamy i nie wiemy, w czyje ręce trafią prawa do transmisji. My, jako klub, nie mamy tu nic do gadania. To Euroliga negocjuje warunki i wybiera partnera - tłumaczy nam dyrektor Stelmetu Rafał Rajewicz.

Przez kilka ostatnich lat jedynym reprezentantem Polski w Eurolidze było Asseco Prokom Gdynia, a mecze transmitował Canal+, który kilka miesięcy temu połączył się z platformą n. Jest prawdopodobne, że w ich rękach pozostaną prawa do pokazywania spotkań najlepszych klubowych drużyn Europy.

Zobacz także
  • Adam Hrycaniuk był blisko Stelmetu Zielona Góra, ale w nowym sezonie zagra w klubie zagranicznym W Stelmecie znika opcja: Hrycaniuk. Dojdzie obcokrajowiec
  • Koszykarze Stelmetu zasuwają od pierwszego treningu. Inaczej nie będzie [ZDJĘCIA]
  • W Stelmecie o budżecie 25 mln zł i Final Four Euroligi