Spełnione życzenie trenera Zorana: Trafić na Stelmet

Nie będzie wiele czasu na roztrząsanie serii pięciu spotkań koszykarzy Stelmetu Zielona Góra z Czarnymi Słupsk. Już w niedzielę zielonogórzanie zaczną półfinały. Ile będzie tych spotkań? Minimum trzy, maksymalnie pięć. Jakkolwiek potoczy się i potrwa rywalizacja drużyn z Zielonej Góry i Koszalina, TVP Sport zapowiada transmisje od pierwszej do ostatniej minuty ze wszystkich półfinałowych gier.
Przed rozpoczęciem play-off mało kto spodziewał się półfinałowej pary Stelmet i AZS. Wprawdzie zielonogórska ekipa uchodziła za pewnego faworyta ćwierćfinałowej serii z Energą Czarnymi Słupsk, ale potrzebowała aż pięciu spotkań, żeby się z tej roli wywiązać. Ostatnie wrażenie, które się liczy, zostawiła dobre. W meczu numer pięć Czarni Słupsk nie przegrali przez brak szczęścia czy detale. Przegrali, bo Stelmet okazał się dla nich za dobry.

Półfinałowa seria zielonogórskiej drużyny z Treflem Sopot zapowiadała się naprawdę epicko... Tyle że wicemistrzowie Polski z Sopotu nie dostali się na ten poziom. Trefl zaskakująco, by nie rzec sensacyjnie, odpadł w ćwierćfinałowej serii z AZS Koszalin, siódmą drużyną sezonu zasadniczego. Filip Dylewicz, gracz - symbol sopockiej koszykówki, niemal płakał, mówiąc: - Jestem załamany i zły. To dość ciężkie doświadczenie.

AZS poradził sobie z Treflem w czterech spotkaniach. Czekał po tym na rozstrzygnięcie serii zielonogórsko-słupskiej. Czekając, rzucał odważne słowa. - Wolę trafić na Stelmet niż Energę. Bardziej leży nam gra Stelmetu - określił na łamach Sportowych Faktów Zoran Sretenović, trener AZS. - Po wyeliminowaniu Trefla nabraliśmy pewności siebie. Teraz możemy pokusić się o kolejną niespodziankę - dodał Łukasz Wiśniewski, rzucający obrońca AZS, niegdyś gracz Zastalu Zielona Góra.

Stelmet stoczył w obecnym sezonie dwa dość zacięte mecze z AZS. We własnej hali fartownie wygrał 75:74. Na wyjeździe też nie było lekko, jeszcze na półtorej minuty przed końcem prowadzili gospodarze. Ale w ostatnich sekundach pudłował Robert Skibniewski. Stelmet zwyciężył 85:80.

Obecność AZS w półfinale jest zaskakująca m.in. z tego względu, że koszaliński klub rozstał się ze Skibniewskim, który miał być najważniejszym rozgrywającym zespołu. Współpraca nie służyła dwom stronom. AZS nie załapał się po rundzie zasadniczej do górnej szóstki. Ale w dolnej rozpędził się tak, że ograł Trefla i teraz z nadzieją na dobrą walkę stawi się w Zielonej Górze. W drugim półfinale PGE Turów Zgorzelec zagra z Anwilem Włocławek.

Program serii Stelmet vs AZS

1. mecz: niedziela 12 maja, godz. 19 w Zielonej Górze

2. mecz: wtorek 14 maja, godz. 19 w Zielonej Górze

3. mecz: piątek 17 maja, godz. 18.45 w Koszalinie

ew. 4. mecz: niedziela 19 maja, godz. 18.15 w Koszalinie

ew. 5. mecz: środa 22 maja, godz. 19 w Zielonej Górze