Sport.pl

Padło na Hodge'a - gdy gwiazda zaczyna mecz na ławce

Trener Mihailo Uvalin się nie bał i drugi raz w sezonie przytrzymał największą gwiazdę koszykarskiej Tauron Basket Ligi na ławce. Gdy zaczynał się środowy mecz Stelmetu z Energą Czarnymi Słupsk, Walter Hodge czekał na sygnał. Rolę wchodzącego zniósł dzielnie. Znów zdobył najwięcej punktów spośród wszystkich grających w meczu.
Stelmet Zielona Góra, w tym sezonie główny kandydat do mistrzostwa Polski, zatrudnia czterech zagranicznych koszykarzy. Żadnemu z nich nie sposób odmówić klasy. Hodge, Quinton Hosley, Oliver Stević, Dejan Borovnjak - o każdym z nich mówi się, że w TBL jest najlepszy w swoim fachu. Ale w piątce starterów trener może wystawić tylko trójkę spośród karety asów. Dwa miejsca trzeba zarezerwować dla Polaków.

Który z obcokrajowców Stelmetu najczęściej siedzi, gdy inni ruszają do gry? - U mnie nie ma stałej pierwszej piątki - zapewnia ich trener. Jednak...

Borovnjak tylko raz

Co czuje koszykarz, który zaczyna ligowe spotkanie na ławce rezerwowych? Najmniej wie o tym Borovnjak. Serb dołączył do zielonogórskiej drużyny w trakcie rozgrywek. Wejście miał niesamowite. Na nieludzkiej skuteczności zdobywał w trzech kolejnych spotkaniach: 24, 26, 24 pkt.

W swoim czwartym zetknięciu z polską ligą Borovnjak grał - jak na niego - bardzo mało - 18 minut w meczu. I to był ten jedyny raz, gdy na otwarcie gry serbski podkoszowy siedział zamiast biegać. Specjalnej ujmy nie doznał. Zielonogórska drużyna grała wtedy z biedniuteńkim Startem Gdynia. Było nieomal pewne, że wysoko wygra, bez względu na to kim zacznie mecz i kim dokończy.

Hodge dwa razy. I co z tego?

W środę Portorykańczyk Walter Hodge dopiero drugi raz w długim sezonie ligowym został na ławie. W ogóle miał w tym meczu nie wystąpić. Kara za krytykowanie sędziów skazywała go na przymusowe wolne. Ale Stelmet się odwołał. Odwołanie zostało uwzględnione. Hodge mógł przyłożyć rękę do pognębienia Energi Czarnych Słupsk. W tym sezonie wszystkie cztery starcia należały do zielonogórzan.

W podsumowaniu ostatniego z nich tylko jedna rubryka mówi, że najlepszy strzelec Tauron Basket Ligi na początku spotkania był rezerwowym. Po liczbie minut spędzonych na boisku oraz liczbie zdobytych punktów nie da się tego poznać w żaden sposób. Bo Hodge znów nawrzucał najwięcej ze wszystkich uczestników meczu i grał także najwięcej - 33 minuty. Do 18 pkt dołożył w tym czasie 5 asyst.

Wcześniej mecz z ławki zdarzyło się Portorykańczykowi zaczynać w pamiętnym starciu Stelmetu z Treflem w Sopocie. Goście wygrali po dogrywce 108:106, byli wtedy pierwszymi w sezonie zdobywcami Ergo Areny. A Hodge dał popis: w 29 minut rzucił 29 punktów, wymusił 9 fauli, podał 6 asyst. Nie było go jednak na boisku nie tylko w pierwszych minutach, lecz także w ostatnich. Zdążył spaść za pięć fauli.

Jednym zdaniem: Hodge, nawet z ławki rezerwowych, odgrywa w TBL wyłącznie role bardzo ważne lub ważne. Nie sposób jednak nie zauważyć, że piłka ma już w Stelmecie innego ulubieńca.

Stević z ławki mało wnosił

Podobnie jak Hodge, także środkowy Stelmetu Oliver Stević tylko razy włączał się do meczu jako zmiennik. Serbowi nie zawsze służyło zdrowie i przez to kilka kolejek oddał walkowerem. Rozegrał w tym sezonie o pięć spotkań mniej niż Hodge. Gdy wracał po kontuzjach, nie zawsze był w optymalnej formie.

Jego forma i zdrowie to jednak bezcenne skarby zielonogórskiej drużyny. Stević często przez ponad pół godziny w meczu dźwiga ciężar podkoszowej walki o punkty, zbiórki oraz dobre pozycje dla kolegów z zespołu. Zdarzają mu się mecze słabe, gdy np. szybko popada w kłopoty z faulami.

Dwa występy Stevicia niepierwszopiątkowego nie były godne zapamiętania. Za pierwszym razem przeciwko Turowowi Zgorzelec skończyło się na dziesięciominutowym epizodzie ze skromną trzypunktową zdobyczą. W owe dziesięć minut Stević zdążył pięć razy sfaulować. Drugi raz Serb wchodził z ławki we własnej hali przeciwko koszykarzom Trefla Sopot. I to też nie była jego wielka gra: 16 minut, 8 punktów na słabej skuteczności.

Hosley zna to uczucie

Rolę oczekującego najlepiej spośród obcokrajowców Stelmetu zna Quinton Hosley. Amerykanin osiem razy siedział, gdy zaczynały się mecze TBL. Oczywiście chodzi tylko o te spotkania, w których T2 był gotowy do gry.

Forma amerykańskiego skrzydłowego i podejście do walki przez wiele tygodni należały do podstawowych tematów kibicowskich dyskusji. Trenera Stelmetu irytowała przeciągająca się przerwa na leczenie kontuzji Amerykanina. Szefowie klubu nie kryli krytycznych uwag. Podpowiadali, że Hosley broni na maksimum, tylko wtedy gdy mu się chce, a z tym miało bywać różnie.

Hosley niczym cała drużyna Stelmetu potrafił mocno zmieniać grę z kolejki na kolejkę. Dlatego w jego wypadku trudno o regułę otaczającą mecze, które zaczynał z pozycji rezerwowego. Mówiło się, że źle znosi takie sytuacje i nie może później odnaleźć skuteczności. Statystyki w sumie to potwierdzają. Zmieniło się jednak to, że Hosleyowi nikt już nie zarzuca przechodzenia obok gry.

Uvalin: Piątki stałej nie mam

Dlaczego w środowym spotkaniu z Energą Czarnymi (83:74 dla Stelmetu) trener zatrzymał na początku Hodge'a? - Bo nie mogę zacząć z czterema obcokrajowcami. Zawsze ktoś będzie niezadowolony - przyznał Mihailo Uvalin. - Tak samo ktoś może zapytać, dlaczego Quinton po dobrym występie miałby znów wychodzić z ławki. A prawda jest taka, że to, kto zaczyna w pierwszej piątce nie ma większego znaczenia. Ja nie mam w Stelmecie stałej piątki - zapewnił serbski szkoleniowiec.

Spośród polskich koszykarzy o miejsce w ekipie starterów Stelmetu ostatnio najmniej muszą się martwić: Łukasz Koszarek i Marcin Sroka. Przez wiele kolejek pewniakiem był Kamil Chanas. Ostatnio dwie szanse dostał Łukasz Seweryn. Ale w jego wypadku potwierdzają się słowa Uvalina, że pierwsza piątka nic nie znaczy. Seweryn swoje dwa pierwszopiątkowe wyjścia przekuł na łącznie 20 minut gry i trzy punkty.

Więcej o:
POPULARNE
NAJNOWSZE
" /> Zbigniew Boniek zdradza kulisy pożegnania Piszczka: Piłkarze dogadali się ze Słoweńcami [SEKCJA PIŁKARSKA #29] <div id= 
"/> Zbigniew Boniek zdradza kulisy pożegnania Piszczka: Piłkarze dogadali się ze Słoweńcami [SEKCJA PIŁKARSKA #29]
 
  • Kolejne kluby chcą Łukasza Podolskiego! Górnik Zabrze będzie musiał walczyć Kolejne kluby chcą Łukasza Podolskiego! Górnik Zabrze będzie musiał walczyć
  • Legia Warszawa odrzuciła 5 milionów euro za swojego piłkarza! Wschodząca gwiazda Legia Warszawa odrzuciła 5 milionów euro za swojego piłkarza! Wschodząca gwiazda
  • Wisła inauguruje Puchar Świata w skokach po raz ostatni? Wisła inauguruje Puchar Świata w skokach po raz ostatni? "Koszt byłby o trzy czwarte niższy"
  • Jose Mourinho w mistrzowskiej formie na pierwszej konferencji! Co za odpowiedź Jose Mourinho w mistrzowskiej formie na pierwszej konferencji! Co za odpowiedź