Łukasz Koszarek w Stelmecie Zielona Góra

Tuż po rozwiązaniu umowy z Asseco Prokomem Gdynia rozgrywający reprezentacji Polski Łukasz Koszarek zawarł nową. W poniedziałek został koszykarzem Stelmetu Zielona Góra. Wybrał dla siebie numer na koszulce 55.
Koszarek zagra w Zielonej Górze do końca obecnego cyklu rozgrywek. Ale zawarta w poniedziałek umowa potrwa dłużej. Zawodnik zobowiązał się reprezentować barwy Stelmetu także w kolejnym sezonie. - Cieszę się, że wreszcie tu jestem - mówił kapitan reprezentacji Polski. - Już kilka razy rozmawiałem z prezesem Czarkowskim, a ostatnio latem ubiegłego roku. Wtedy jeszcze się nie dogadaliśmy. Do końca sezonu pozostało niewiele czasu, dlatego zdaję sobie sprawę z tego, że role w zielonogórskiej drużynie są już podzielone. Ale jestem na tyle doświadczonym zawodnikiem, że myślę, że moje pojawienie się w zespole da wartość dodatnią.

Koszarek dotarł do Zielonej Góry w wiadomym celu: - Pierwsze mistrzostwo Polski dla mnie i dla Stelmetu to byłaby wielka sprawa. Ono ciągle chodzi mi po głowie. A w Zielonej Górze jest wyśmienita okazja, by je zdobyć - powiedział 29-letni gracz. Dlaczego nie chciał skorzystać z oferty grania na zachodzie Europy. Ponoć miał oferty z ligi włoskiej, w której grał w latach 2009-11. - Przecież Zielona Góra leży blisko zachodu - odpowiedział koszykarz. - Stelmet to klub, który ma ambicje być pełną gębą klubem europejskim. To było dla mnie ważne. Poza tym po głowie chodzi mi wciąż mistrzostwo Polski, nigdzie indziej nie widzę większej szansy, by je zdobyć.

Nowy zawodnik Stelmetu będzie zmiennikiem lub partnerem na boisku największej gwiazdy Tauron Basket Ligi - Waltera Hodge'a. Jak wyobraża sobie współpracę z Portorykańczykiem? - Wiem, jak dużo Walter zrobił dla tej drużyny, to jego zespół, dlatego nie jest moim celem "podkupywanie" go - mówił Koszarek. - Mam jednak nadzieję, że w ciężkiej końcówce sezonu Stelmetowi przyda się kolejna para rąk i nóg.

A wątpliwa sympatia ze strony zielonogórskich fanów? - Dojdziemy do konsensusu - obiecał Koszarek. Fanów Stelmetu, którzy wiele razy darzyli wątpliwą sympatią koszykarza, próbował tłumaczyć szef klubu Rafał Czarkowski: - Łukasz wielokrotnie wkurzał nas i kibiców swoimi celnymi trójkami. Teraz będzie wkurzał innych, a my będziemy szczęśliwi - śmiał się Czarkowski. - Cieszę się, że po wielu bojach udało nam się wreszcie załatwić sprawę, która dawno leżała nam na sercu - mówił o nowym zawodniku zarządca klubu. - Łukasz powinien zagrać już w czwartek [Stelmet w hali CRS o godz. 18.30 zmierzy się z Treflem Sopot - red.], jeśli oczywiście nie przydarzy się jakieś niezależne od nas trzęsienie ziemi. Podpisaliśmy kontrakt również na kolejny sezon, dlatego, że już dziś myślimy o przyszłości. W następnym sezonie chcemy mieć jeszcze mocniejszych polskich graczy i znów walczyć o najwyższe cele.

Łukasz Koszarek sezon rozpoczął w zespole mistrza Polski Asseco Prokomie Gdynia, notował średnio 11,8 pkt, 3,2 zbiórki i 4,6 asysty na mecz. Karierę koszykarza rozpoczął w MKS Września w 1995 r. Od 1999 r. był uczniem Szkoły Mistrzostwa Sportowego w Warce. W sezonie 2003 został zawodnikiem warszawskiej Polonii, a później grał jeszcze w Turowie Zgorzelec, Anwilu Włocławek, włoskiej Pepsi Caserta i Treflu Sopot. Od lipca 2012 jest kapitanem reprezentacji Polski.

Czy możliwy jest jeszcze jeden transfer w zielonogórskim klubie? Stelmet wyszarpie z Trójmiasta Przemysława Zamojskiego? - Czytałem już, że podpisaliśmy z nim kontrakt. Nic takiego nie miało miejsca - powiedział Czarkowski. - Oczywiście, jesteśmy zainteresowani, chcielibyśmy go mieć u siebie, bo to świetny, perspektywiczny zawodnik. Na dziś jednak tematu nie ma.