Sztafety przebiegną 100 kilometrów z Zielonej Góry do Cottbus

W sobotę na zielonogórskim deptaku zacznie się XX edycja biegu Od ratusza do ratusza. Z dystansem 100 km zmierzy się 21 polskich ekip oraz 44 niemieckie w sumie przeszło 300 biegaczy amatorów i wyczynowców. Zwycięzcy dostaną 500 euro do podziału.
Każda sztafeta składa się z pięciu osób, wśród nich musi znaleźć się chociaż jedna kobieta i jedna osoba, która przekroczyła 50 lat. Zespoły biegaczy, utworzone według opisanego klucza, dzielą między siebie odcinki wiodącej asfaltem trasy. Uczestnicy zmieniają się w dowolnej konfiguracji jednak wyłącznie w strefach przeznaczonych do dokonywania zmian. Cały dystans został podzielony na 15 odcinków od 3 km po 15,6 km. W wyznaczonych miejscowościach biegacze mogą przekazywać sobie szarfę.

Plotki, że to ostatnia edycja biegu Od ratusza do ratusza dementuje Andrzej Szczesny, działacz lekkoatletyczny, który na zlecenie zielonogórskiego MOSiR-u czuwa nad polską stroną organizacji imprezy: - W każdej plotce jest ziarno prawdy. Rzeczywiście ostatnia, ale dla naszych niemieckich partnerów, z którymi od początku istnienia imprezy współpracowaliśmy. W Cottbus następuje zmiana warty. I za rok wezmą się za to ludzie młodsi - tłumaczy Szczesny.

Tytułu najlepszej sztafety na dystansie 100 km między Zieloną Górą a Cottbus broni zespół z Sieroszowic. Anna Ficner, Tomasz Sobczyk, Kamil Poczwardowski, Tomasz Szymański, Sławomir Pieczurowski przed rokiem uporali się z trasą w pięć godzin i 42 minuty. Kto może im zagrozić? - Zespoły z Polkowic, Poznania, Krosna Odrzańskiego oraz jeden niemiecki - typuje Szczesny.

Za plecami wyczynowców amatorzy będą toczyć walkę o to, by zmieścić się w limicie czasowym - 9 godzin. Na mecie dla wszystkich zaproszenie na wielkie party jubileuszowe na stadionie lekkoatletycznym w Cottbus.